Z orędzia Prezydenta:
...Dobra współpraca z tymi partnerami, ale także, co trzeba podkreślić, z największymi państwami Unii, umożliwiła mi wynegocjowanie dobrego dla Polski Traktatu Lizbońskiego. Traktatu, który będąc dzieckiem mądrego kompromisu, dobrze wpisuje nasz polski interes w interes wspólnoty, która jest przecież przyszłością Rzeczypospolitej. Razem z naszymi przyjaciółmi potrafimy przypomnieć zachodnim sojusznikom, że nasza perspektywa i nasze historyczne doświadczenie powinny być uwzględnione w praktycznej polityce Unii Europejskiej i NATO. Ostatnie dni pokazują bardzo pozytywną ewolucję naszych zachodnich partnerów w tym zakresie. To duży sukces i bardzo się z niego cieszymy...
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to że Prezydent mówi o Traktacie w czasie teraźniejszym. Ergo, dopuszcza możliwość jego wejścia w życie. Czyli nie uważa go za martwy. Dlaczego go wiec nie podpisuje? Dlatego że odrzucili go Irlandczycy? Strasznie karkołomna gimnastyka. Nie boli?

Inne tematy w dziale Polityka