Daleki jestem od stwierdzenia, że Rosja jest bezwolnym kolosem na glinianych nogach. Spotkałem sie ostatnio ze stwierdzeniem, że należałoby Rosję otoczyc kordonem sanitarnym, poglądem równie absurdalnym i głupim co szkodliwym i cokolwiek nieludzkim. Rosja jest krajem o wielkim potencjale. No właśnie, potencjale.
Dzięki sprytnej polityce wykorzystywania przekonania Zachodu o końcu historii i jego wiary w swój zdrowy merkantylny rozsądek Rosji udało sie uzależnić Europę (a nas w jeszcze większym stopniu) od własnych surowców. Wprawdzie w czasie trwania tego procesu nie nauczyłą sie produkować ani telewizorów ani samochodów ale ma coś czego my potrzebujemy. I to potrzebujemy w coraz większym stopniu. Co więcej ew. kierunki dywersyfikacji Rosja próbuje kolejno zamykać. Tak się stało (może jescze nie ze szczętem) z gazociągiem Nabucco dla którego ma zabraknąć dostaw ze względu na konkurencyjny projekt Gazociągu Południowego. Tak prawdopodobnie stanie się również z kierunkiem algierskim. Wyraziłem czas jakiś temu pogląd że ze wzgledu na własny i ogólnoświatowy kryzys połączony ze spadkiem cen ropy nasz wschodni sąsiad nie będzie w stanie owych projektów zrealizować. Jednak z pewnoscią zagrożenie ich realizacja trzeba traktować jak najbardziej poważnie.
Mieliśmy ostatnio do czynienia ztragiczną w skutkach katastrofą rosyjskiego okrętu podwodnego "Nerpa". Największą od czasu katastrofy "Kurska". Dziś rosyjski "aparat" pomny swego blamażu przy poprzednim zdarzeniu zachowuje się poprawnie i w miarę transparentnie ale dzieki temu z kolei wiemy co nieco więcej na temat stanu technicznego rosyjskiej armii.
za "Dziennikiem":
Jurij Fiodorow ekspert Chatham House: Wypadek na Pacyfiku to kolejny sygnał alarmowy o stanie rosyjskiej armii. Przyczyny tragedii są najprawdopodobnie techniczne. (...) Technika produkowana obecnie przez Rosję została w ogromnej wiekszosci zaprojektowana przed 1991 r.Nie ma co sie dziwić, że do takich wypadków dochodzi. Rządzący Rosją zmarnowali niemal 20 lat, podczas których mogli zreformować armię i dostosować ją do nowych czasów i potrzeb. Ważniejsze były buńczuczne deklaracje o odrodzeniu rosyjskiej potęgi (...) Jedyna bronią produkowana przez Rosjan, która jest niezawodna, pozostaje kałasznikow.
Nie do końca się z ekspertem zgadzam. Rosjanie produkują np. świetne samoloty ale jednak nie sa już potęgą zdolną zagrozić Zachodowi. A przynajmniej nie przy pomocy srodków konwencjonalnych. Czasy drogiej ropy dzięki którym Rosja odłożyła sobie troche grosza na takie pokazy potęgi jak inwazja T-55 na Gruzję mamy chwilowo za sobą. Wielopłaszczyznowy kryzys ekonomiczny chwilowo zmusza Rosje do bycia bardziej przewidywalna. Nie wiem dlaczego Europa Zachodnia tak lubi okazywać Rosji słabość kontynuując tradycje brytyjskiego premiera któremu wydawało sie że przywiózł z Monachium pokój. Zapomnielismy już o Gruzji, zapominamy powoli o Ukrainie. A Rosja potrzebuje naszych pieniędzy w równym stopniu w jakim my potrzebujemy jej surowców. Teraz jest właśnie najlepszy moment żeby pokazać Rosji że owszem handlujmy ale czołgi niech zostawi w koszarach. Dla swojego dobra. Każda inna strategia jest krótkowzroczna. A ropa nie zawsze będzie tania.
p.s.
za Onetem:
Na Krymie w Sewastopolu rozpoczęło się rozpatrywanie wniosku Narodowego Frontu "Sewastopol-Krym-Rosja" o zmianie konstytucji z 1998 roku, która potwierdza przynależność półwyspu do Ukrainy i przyjęcia deklaracji o wcieleniu Krymu do Rosji na podstawie wyników referendum z 1991 roku - informuje serwis rian.ru.
Czymś Wam to pachnie?

Inne tematy w dziale Polityka