Wkurza mnie strasznie kiedy słyszę w Tok FM czy innej trendy stacji o "świadomosci ekologicznej". Takich " swiadomości" jest zresztą więcej. "Świadomości wegetariańska", "świadomość konsumencka". Niby intencje ma to to dobre ale sumienie człowieka wciągniętego w pułapke "świadomości" przypomina czapkę obwieszoną kolorowymi znaczkami rzekomymi symbolami rzekomaj walki "o coś" czy "przeciw czemuś".
Z innej mańki. Każda populacja zawiera w sobie jakiś zbiór ludzi którzy wierzą w to że Ziemia jest płaska. Dzieje się tak z różnych powodów. Czasem jest to wiara pozorna podszyta w rzeczywistości jakimś interesem, czasem sa po prostu głupi, czasem wydaje im sie, że w ten sposób wyróżnią się jakoś na tle wiekszości a czasem kiedy przedmiot wiary jest trudny do ogarnięcia i trudno opisywalny mają po temu całkiem racjonalne powody. Oczywiście przy założeniu, że świat nigdy nie jest do końca opisywalny i niejedna teoria obaliła juz tuzin innych. Jednak po to żeby jakoś w tym trudnym świecie funkcjonować mamy jescze tzw. zdrowy rozsądek czyli konglomerat uproszczonego widzenia rzeczywistości z róznego rodzaju intuicjami.
Dzięki temu zdrowemu rozsądkowi możemy, pozbawieni nawet jakiejś specjalnej merytorycznej podbudowy, przeprowadzić następujące rozumowanie.
Zdarza się że jedne gatunki wypierają inne. Człowiek dzięki swojemu nader intensywnemu wpływowi na środowisko "wyparł" juz wiele, naprawdę wiele gatunków zwierząt i roślin. Czasem zreszta całkiem "niechcący". Okazywało sie np. że kiedy Chińczycy wytepili jakis gatunek złosliwego owada zanikał równiez gatunek odżywiających sie nim ptaków i kłopoty miały zapewne również odżywiające sie ptakami drapieżniki. Wniosek z tego nastepujący: ekosystemy są bardzo wrażliwe na wpływ człowieka z racji tego wpływu intensywnosci.
Dalej. Nad naszymi miastami unosi się smog. Trujaca chmura dzieki której częściej chorujemy. Dlaczego ekosystem miałby się czuc lepiej? Np. gdzie sie podziały wróble?
Nad Grenlandią wisi dziura ozonowa. czy ktos ma jescze wątpliwości czyjego autorstwa?
Kto niszczy puszczę amazońską?
Kto wreszcie przy pomocy bez mała zbrodniczej powszechnej melioracji sprawił, ze będziemy mieli za chwilę w Polsce braki w wodzie pitnej na poziomie Egiptu?
Ogólny wniosek z tego zdroworozsądkowego rozumowania jest nastepujący: człowiek jest w stanie wpływać na ziemski ekosystem w skali globalnej. Dlatego ze sporą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić że globalne ocieplenie również jest w największym stopniu skutkiem działalności człowieka.
Ciągle natomiast wielu ludzi odwołuje się do swojej naiwnej wiary w płasjkość ziemi i nie życzy sobie zauważyc oczywistosci. Postawy są dwojakie. Albo wogóle neguje się istnienie globalnego ocieplenia co można tłumaczyć tylko głupotą lub strachem przed pogodzeniem się z rzeczywistoscią albo twierdzi się, że autorstwo powyższego nei nalezy do ludzkości co czasem bywa że miewa logiczne podstawy (pozdrawiam cię Marcinie:)). Tym nie mniej niezaleznie od tego kto jest autorem zmian to chyba nikt rozsądny nie neguje tych zmian konsekwencji, w końcu Arktyka topnieje w tempie zastraszającym (z własnego podwórka - kto pamięta tyle huraganów w Polsce? Mojej siostrze drzewo weszło do domu przez okno). I nawet od tego autorstwa abstrahując należy być gotowym do użycia wszelkich dostepnych środków do powstrzymania niekorzystnych zmian.
Nie zaapaluję tutaj o jakies nowe czy stare "świadomości" których skutkiem jest co najwyżej segregacja śmieci które smieciarka i tak wrzuca do jednego pojemnika ale proszę o przeprowadzenie powyższego rozumowania. Być może nasz zbiorowy zdrowy rozsądek również nabierze właściowsci globalnej zanim przeklną nas i nasze przywiązanie do teorii płaskiej ziemi nasze dzieci.
A na razie kto odważny niech stanie przed mieszkańcami Malediwów i powie: nie ma globalnego ocieplenia a Wasze wyspy wcale nie toną...

Inne tematy w dziale Polityka