Ostatnie dwa wpisy poświęciłem strzelaninie w Gruzji. Postawiłem tezę wg. której gra Prezydenta może przynieść pozytywny skutek. Moje zdanie na ten temat wspiera wywiad z Bukowskim w dzienniku "Polska"
http://polskatimes.pl/opinie/62840,kaczynski-pomogl-gruzji-i-rosyjskiej-opozycji,id,t.html#material
W obydwu wpisach jako największe zagrożenie dla pozytywnego rozwoju sytuacji wymieniłem porażkę wizerunkową do której wydaje mi się Prezydent zmierza wielkimi krokami wspierany zarówno przez swoich współpracowników jak i dowcipnisiów takich jak Marszałek Sejmu. To że podstawia mu nogę konkurencja polityczna jest w jakimś stopniu naturalne ale to że Prezydent zamiast przekuć swoje zagranie w jakiś wewnętrzny czy międzynarodowy sukces mówi nam mniej więcej tak: Strzelali Rosjanie na co dowodem jest to że słyszałem okrzyki w języku rosyjskim a kto mi nie wierzy jest zdrajcą i przedstawicielem rosyjskiego lobby (w wolnym tłumaczeniu rzecz jasna:). Jest to rzecz jasna retoryka skierowana do patriotoidalnej części narodu i tam zapewne jak najbardziej zrozumiała. Jednak tak jak nie doprowadziła do wygrania wyborów przez PiS tak nie doprowadzi do pogłębienia zrozumienia sprawy zarówno na arenie międzynarodowej jak i większości wewnętrznej.
Panie Prezydencie, ludzi którzy mają uzasadnione wątpliwości sie przekonuje a nie tupie na nich nóżką. Ta taktyka się nie sprawdza. Jest askuteczna. Proszę Pana żeby Pan nie szedł tą drogą. Ta droga jest ośmieszająca. Ta Pana porażka będzie równiez moją porażką.
Mam szczerą nadzieję na przerwanie fatum "Kompleksu Midasa"
PO PRAWEJ ZNAJDZIECIE LINK DO SKLEPU Z RYSUNKAMI;) - NA RAZIE STARSZYMI ALE DOPIERO ZACZYNAM:)

Inne tematy w dziale Polityka