Europa swoim zwyczajem zaczynała przysypiać. Gdzieś w dalekiej Gruzji była wojna. Jakieś mocarstwo zanegowało prawo do istnienia małego kraju sprzymierzonego w swoim (bo przecież nie Zachodu) pojęciu z Zachodem. Oczywistego precedensu mogącego mieć w przyszłości skutki dla wielu innych krajów nikt już nie dostrzegał a raczej niewielu chciało dostrzec.
W tym kontekście postępek Kaczyńskiego a raczej jego zgoda na inicjatywę Saakaszwilego sytuuje się po właściwej stronie barykady. Pokazuje i Europie i Sarkozemu pustotę jego iluzorycznych w dużym stopniu dokonań. Wyciąga Europę spod kołdry pod którą się skryła żeby nie widzieć strachów. Nie mówi jak te strachy pokonać ale mówi: to są strachy, jeżeli się z nimi nie zmierzysz to Cię zjedzą. Dorośli ludzie mają świadomość konieczności stawiania czoła strachom. Czasem z nimi przegrywają ale nie próbują załonić ich kołdrą bo wiedzą że nie jest to żadnym rozwiązaniem.
Czym innym jest z kolei to o czym piszę od kilku postów. Czyli nieumiejętność "sprzedania" wydaje mi sie słusznej decyzji. Dosyć dziecięca chęć zjedzenia cukierka natychmiast. Używanie jako podstawowego argumentu stwierdzeń typu "to oczywiste że to byli Rosjanie", "Słyszałem okrzyki po rosyjsku więc to byli Rosjanie" , "słyszałem że strzały padły z kałasznikowa więc to byli Rosjanie" (to wszystko w tendencyjnym tłumaczeniu rzecz jasna). Biorąc pod uwagę to że i Kaczyński i jego administracja na wielu płaszczyznach są na cenzurowanym to nie był najlepszy sposób wyjaśniania komukolwiek czegokolwiek nawet jeżeli były to stwierdzenia prawdziwe.
Tym bardziej bolesna jest stosowana przez cześć salonowych komentatorów plemienna taktyka pt. "kto ma wątpliwości ten zdrajca" Otóż ja się na takie postawienie sprawy nie zgadzam. Wątpliwosci są właściwe ludziom myslącym i choćby miały być nazywane prorosyjskimi mam zamiar wątpić wtedy kiedy uznam to za stosowne. Co więcej uważam że wątpliwości są pierwszym krokiem do przerabiania dobrego na lepsze.
PO PRAWEJ ZNAJDZIECIE LINK DO SKLEPU Z RYSUNKAMI;) - NA RAZIE STARSZYMI ALE DOPIERO ZACZYNAM:)

Inne tematy w dziale Polityka