Nie cichną głosy mianujące zaocznie Radosława Sokorskiego na szefa NATO. A ja zawsze mówiłem, że z Radosława będą ludzie. To polityk wyrastający ponad polską średnią i dlatego przez wielu nielubiany. W dzisiejszym dziennikowym mówiąc oględnie średnio śmiesznym komentarzu Wróbla pomimo złośliwości zawartej w porównaniu Sikorskiego do Jaruzelskiego siedzi pewna prawda. Sikorski jest politykiem potrafiącym podejmować śmiałe decyzje.
Ale wracając do komentarzy. Przypomnijcie mi, bo być może pamięc zawodzi ale szefami miedzynarodowch organizacji, w tym NATO, rzadko chyba bywali ci o których przed wyborem najwięcej się czytało? Coś mi tu pachnie raczej próbą "spalenia" kandydata. Ani "Der Spiegel" ani Kaczyński nie wydają się być szczerymi orędownikami tej kandydatury.
Drogi Panie Ministrze, niewykluczone że ten sojusz niechętnych Pana kandydaturę uwali jednak nawet samo jej rozpatrywanie jest dla Pana kolejnym kapitałem na przyszłość. A przyszłość przed Panem ambitna moim zdaniem.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)