Wierzę głęboko w konieczność obecności w życiu państwa i społeczeństwa wartości chrzescijańskich. Nie jako wartości religijnych, przecież nie wszyscy jesteśmy chrzescijanami ale jako wartości uniwersalnych. Uważam bowiem że systemy wartości którymi posługują się równiez niewierzący mają swoje źródło w religii.
Wierzę głęboko w etos wolności. Jako stary punkowiec nie lubię kiedy państwo usiłuje być madrzejsze ode mnie. I nie lubię kiedy zabiera mi pieniądze rzekomo dla mojego dobra a w rzeczywistości przede wszystkim po to żeby wykarmić armię swoich klientów.
Wierzę również w wolny rynek. I nie uważam żeby obecny kryzys był wolnego rynku winą. Moim kompletnie laickim i chłopskorozumowym zdaniem jest właśnie winą ingerencji w naturalne wolnorynkowe procesy polegajacej na sztucznym podtrzymywaniu koniuktury i w efekcie zatraceniu instyntktu samozachowawczego przez biznes.
Dlatego PO nie jest dla mnie partią wymarzoną. Choć niewykluczone że jedyna z możliwych, inne jako nazbyt sekciarskie nie miałyby racji bytu.
Jednak Braci Kaczyńskich z ich rzekomo prawicowym profetyzmem uważam za wyjątkowych na prawicy dywersantów. Pod płaszczykiem wzorca prawicowości ukrywają socjalistyczne serca zafałszowując tym samym definicję samego pojęcia.
I dlatego nie wierzę w mozliwość zmiany wizerunku PiS dopóki grają w nim pierwsze skrzypce.
p.s. powyższy wpis dedykuje tym którzy tęsknią za moimi wpisami o Kaczorach;)

Inne tematy w dziale Polityka