Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
46
BLOG

Sojusz rosyjskiej histeri z europejską głupotą

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 65

   Rosja zagrała va banque. Od dawna Ci którzy chcą widzieć dostrzegają słabość państwa rosyjskiego ukryta za pozorami potęgi. Potiomkinowską wioskę wybudowana za pieniądze ze sprzedazy kopalin. Podobni tym którzy za sowietów nazywani byli "pozytecznymi idiotami" europejscy politycy niosą tą legendę w europejski lud. Oczywiście Rosja jest i będzie krajem o ogromnym potencjale. Jednak dziś z szybko kurczącą sie gospodarka wielkosci holenderskiej, żałosna nieumiejetnością prodkowania czegokolwiek prócz broni, brakiem faktycznej wolności gospodarczej, budżecie złamanym niskimi cenami ropy, pełzającą dewaluacją rubla i coraz odważniejszymi protestami społecznymi, Rosji z dawnej potęgi pozostaje arsenał jądrowy i gazowe kurki. Pierwszy nie do wykorzystania w bieżącej polityce a drugi jako narzędzie niebezpieczny również dla użytkownika.

   Dziś Rosja jest w histerii, legendarne rezerwy walutowe kurczą się w zastraszającym tempie, a pieniądze są potrzbne i na bieżącą działalność państwa odciętego od naftowej kroplówki i na realizację strategicznych celów takich jak gazociąg północny. Potrzebne pieniądze niedźwiedź postanowił złupić z mniejszego sąsiada. Rosja jednak również kalkuluje. Powstałe zamieszanie ma dla niej póki co same plusy. Po pierwsze kolejna próba wasalizacji Ukrainy ( w połączeniu z akcją paszportową na Krymie oraz sterowanymi z Kremla ruchami separatystycznymi tamże i w okolicach Karpat jest to próba najsprawniejsza z dotychczasowych), po drugie pogorszenie wizerunku Ukrainy na arenie międzynarodowej ( min. poprzez zgrany zarzut o podkradaniu gazu przez Kijów ), po trzecie wreszcie Rosja chce subtelnie przypomnieć o obecności gazowego bicza nad europejskimi głowami i po czwarte i wydaje mi się najważniejsze zorganizowała sobie kampanię reklamową gazociągów północnego i południowego. A że rujnuje sobie reputację? I tak nie ma poważnej alternatywy.

   No właśnie, nie ma. Nie ma między innymi dlatego, że Europa łyka rosyjską grę jak ciepłe kluseczki. Wydaje jej się że oddając Ukrainę na pastwę Rosji prowadzi polityke asertywną. W rzeczywistości jest to polityka tchórzliwa i krótkowzroczna. Ale kto miałby prowadzić lepszą? Niemcy żyją marzeniami o wielkich interesach z Rosją, Francja legendą o pragmatyzmie Kremla i wiarą w to, że wprawdzie Rosja poczyna sobie różnie z tymi dzikimi Gruzinami i Ukraińcami a nawet czasem z Polakami to przecież z nami by tak nie pogrywali..., Berlusconi we Włoszech zajęty jest naciąganiem skóry na twarzy i pewnie podziwia Putina za gładką cerę, Zapatero przypadkowy aparatczyk zajmuje się głównie udowadnianiem swojej nieprzypadkowości za pomocą różnych śmiesznych rewolucji a Brown... rany Boskie, kto to jest Brown? Gdyby w czasach zimnej wojny Europa miała przywódców takiego formatu armia czerwona kąpałaby się pewnie dawno w Atlantyku.

   Co z gazpromowej lekcji zrozumiała Europa? To, że trzeba jeszcze bardziej sie od Gazpromu uzależnić. Europa leci w rozpostarte ramiona kagiebowskiego lewiatana oczekując ukojenia w jego uścisku. Jedyne ukojenie jakie można tam znaleźć jest natury metaforyczno egzystencjalnej. Kiedy dotrze do tych zakutych niemieckich, francuskich i włoskich łbów, że Rosja nie jest dla nich partnerem dopóki jej konstrukcja opiera się na tęsknocie za imperium? Kiedy dotrze do nich, że Ukraina nie jest tylko dzikim stepem ale też krajem leżącym w kluczowym dla ich bezpieczeństwa miejscu? ( tak na marginesie jeżeliby sie okazało że to jednak Ukraina narozrabiała to doskonale bym ją rozumiał. Jeżeli Europa stretgicznego położenia Ukrainy nie rozumie to może trzeba jej to dosadniej wyłozyć?) Może nigdy, może ta czerwona armia w ten czy inny sposób jescze się w Atlantyku wykąpie.

   W walce z rosyjskim imperializmem dziś w naszym imieniu staje Ukraina. A my potrafimy jedynie powtarzać bezmyślnie za Kremlem: Ukraina powinna płacić więcej nie rozumiejąc że to że płaci mniej wynika z tego że ma również zaniżone ceny tranzytu surowca. 

   Tak czy siak wracając do naszego zapyziałego podwórka w sporze o stosunek jaki Polska powinna mieć do konfliktu, zdecydowanie rację pryznaję Prezydentowi i PiSowi. Nie wolno Ukrainy zostawiać z tym samej i nie wolno przyjmować dyktowanych przez Rosję reguł gry.1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (65)

Inne tematy w dziale Polityka