brasileirao brasileirao
333
BLOG

Umarł Socrates

brasileirao brasileirao Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Zmarł jeden z największych magów futbolu Socrates. Miał 57 lat. Był jednym z najważniejszych piłkarzy lat 80. Grał z niebywałą gracją i swobodą. Słynął z kapitalnego strzału i perfekcyjnych podań. Był legendą Corinthiansu i Botafogo Ribeirao Preto. W Europie grał króciutko, przez jeden sezon w Fiorentinie.

Nazywany "Doktorem", był absolwentem studiów medycznych. Jego młodszym bratem jest inny wybitny mistrz futbolu - Rai. Socrates był nałogowym palaczem i od lat miał kłopoty z piciem.

Kiedy zimą 2010 miałem okazję oglądać program Cartao Verde w TV Cultura byłem zdumiony wyglądem Socratesa. Facet miał 55 lat a wyglądał jak swój własny ojciec. Zniszczony przez używki, chociaż nadal bystry i zachowujący trzeźwość ocen. Był zdeklrowanym socjalistą.

Jak wielu sławnych sportowców z Ameryki Pd należał do apologetów Castro, z tym, że "wypaczenia nie, socjalizm tak..."

W ostatnich miesiącach Socrates udzielał się często w mediach. Było to zaraz po wyjściu ze szpitala latem tego roku. Trafił na oddział intensywnej terapii i cudem przeżył. Mówił po wyjściu ze szpitala, że dostał drugą szansę, że nie pije i nie pali, że ma świadomość uciekającego życia...

Krytykował Mano Manezesa za jego pracę z kadrą. Domagał się trenera obcokrajowca. Podziwiał Guardiolę i Barcę. Mówił, że w głowie się nie mieści styl gry obecnej kadry. Jak Brazylia może tak grać, jeśli tylko Neymar drybluje rywali? To wbrew naszej tradycji, to wbrew DNA brazylijskiego futbolu - pieklił się stary mistrz.

W Brazylii znane jest takie pojęcie "Democracia corintiana". Był to ruch ideologiczny funkcjonujący w Corinthiansie w latach 80. Jego pomysłodawcą był Socrates. Chodziło o to aby najważniejsze decyzje w klubie zapadały w sposób demokratyczny.

Każdy kto widział w akcji Socratesa zapewne kojarzy jego grę z reprezentacjami Brazylii za kadencji Tele Santany z mundiali w Hiszpanii i Meksyku. Nikt tak pięknie nie przegrywał jak tamte drużyny...

Ba, jego kariera to paradoks pięknie obrazujący jak nasza imaginacja na temat brazylijskiej piłki ma się do rzeczywistości. Z reprezentacją NIE WYGRAŁ niczego. Największym sukcesem było 2. miejsce podczas Copa America 1983. NIE WYGRAŁ NICZEGO w pucharach, ani z Corinthiansem, ani z Fiorentiną ani z żadnym innym klubem. Mało tego, NIE BYŁ nawet mistrzem Brazylii a jednak wszyscy wspominamy go jako wybitnego piłkarza, wyśmienitego lidera drugiej linii.

I ta ostatnia wyliczanka sukcesów, których nie miał niech najpełniej nam uświadomi JAK WIELKIM graczem był Socartes. Bo nie musiałeś pamiętać wyniku meczu ale Socratesa nie byłeś w stanie zapomnieć nigdy.

Szkoda, że dziś takich graczy w Brazylii już nie ma...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

brasileirao
O mnie brasileirao

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura