Partisan gardening Partisan gardening
1989
BLOG

Orban! Kaczyński!! … Trump !!! - zmory demoliberalnego Zachodu

Partisan gardening Partisan gardening Polityka Obserwuj notkę 52

 

  Duch nowych czasów przenika coraz głębiej do społecznej świadomości. Wszyscy jakoś czujemy, że wydarzy się coś nowego. Obecne czasy - politycznego mobbingu wobec rządów i przywódców politycznych, wobec woli społeczeństw, wobec tych wszystkich, którzy idą pod prąd skostniałemu porządkowi Zachodu i domagają się zmiany - one przemijają i wchodzą w nową jakość.

  Już nikogo nie przekonują hasła - klucze o prawicowym populizmie tych, którzy mają dosyć, ich ksenofobii i nacjonalistycznym egoizmie. Gdy Scheuble mówi, że Polacy muszą dorosnąć do współżycia z innymi, że potrzebują czasu, a wtóruje mu prezydent Gauck ze swoją dobrotliwą wyrozumiałością, zapominając, że my żyliśmy pod kuratelą i w obecności obcej armii przez 45 lat - to rozumiemy te wypowiedzi jako ich dobre intencje by poprawić wzajemne stosunki wobec twardego uporu naszego rządu.

   Natomiast panika w europejskim establishmencie pogłębia się. FAZ, czyli Frankfurter Allgemeine Zeitung, publikuje sondaże z kilku krajów (Kanada, Meksyk, Francja,Niemcy, Wielka Brytania, Japonia), których mieszkańcy są podobno zaniepokojeni o przyszłość świata pod przywództwem Donalda Trumpa. Jedynie w sąsiedniej Kanadzie jest nieco mniej przerażonych. Ale już nikt w Niemczech nie chce tym sondażom wierzyć. 

  Media grzeją temat: „Świat boi się Trumpa!”. Jednak niemieccy blogerzy, w swej przeważającej większości nie tylko nie boją się Trumpa ale nawet patrzą z nadzieją na tą prezydenturę i piszą, że oni boją się tylko Merkel i jej nieodpowiedzialnej polityki, a nie Trumpa. Widać wyraźną i pogłębiającą się przepaść pomiędzy mediami, reprezentującymi już tylko poglądy rządzących elit, a opiniami obywateli zabierających głos w komentarzach. 

  Jeszcze niedawno Niemcy czy Francuzi skarżyli się na Amerykańskiego Szeryfa kontrolującego świat, a polityków Europy w szczególności, tego Głównego Żandarma, bez którego nic się nie może wydarzyć i ograniczającego naszą tutaj wolność. Nie rozumieli, w szczególności, naszej polskiej woli by NATO było na stałe obecne w Polsce.   

  A teraz, gdy pojawia się szansa na prezydenta USA, który wycofuje się nieco ze spraw światowych i mówi by europejskie rządy same finansowały swoje bezpieczeństwo - panika w świecie wzrasta. Co się stanie z europejskim dobrobytem gdy trzeba będzie finansować wojsko i w końcu wydać owe obiecane NATO 2% PKB na zbrojenia? Kto pójdzie walczyć do Syrii i bronić Morza Śródziemnego? W rzeczywistości zagrożeniem ze strony Donalda Trumpa staje się nie to co zrobi, jako prezydent Stanów Zjednoczonych, ale to czego może nie zrobić.

  Oczywiście nie wiemy jakim prezydentem będzie Trump. Być może kimś takim jak Kaczyński widziany oczami niemieckiej prasy, czyli dostaniemy obraz karykaturalny. Może dobrym a może nie najlepszym, zapewne lepszym niż skorumpowani Clintonowie, lub zagubiony "bohater z przypadku"- Bush czy skrępowany Obama. Niektórzy już widzą w nim wyśmiewanego Regana, który dopiero po latach został doceniony. Na pewno będzie to jednak odwrót od poprawności politycznej i mydlenia oczu oświeconą liberalną ideologią, bo w tym nikt Trumpa nie powstrzyma. Będzie ciekawie.

 

Próbuję zrozumieć

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka