Bo w tej chwili sytuacja jest taka:
Dzielimy się na dwa obozy. W jednym wy – zmęczeni rzeczywistością, zagubieni w niej, ukrywający twarz w dłoniach, żeby nie oglądać draństwa i walki, łajdactwa i męki.
Postawa obozu drugiego – to postawa walki. Jedynie ona odważa się podjąć troskę o człowieka. Kontemplacja, załamanie rąk od tej troski uwalnia, rozgrzesza.
Nie chcemy takiego rozgrzeszenia!
W naturze człowieka i w naturze świata walczy ciągle pierwiastek dobra i zła. Jeśli wielkim działaniom, wielkim kataklizmom dziejowym zasadnicze akcenty nadaje zło – to przecież dlatego przede wszystkim, że wszelkie dobro programowo łączy się ze słabością. Zwyciężać ulegając, czyli: przetrwać mimo materialnej klęski – to dotychczasowe hasło dobra.
Dzisiaj chodzi o to wreszcie, by d o b r o otrzymało s i ł ę.
Troska o człowieka? Tak, ona przede wszystkim. Ale niech nie przybiera metody budowania mu sennej ojczyzny mgieł, gdy w ojczyźnie ziemskiej żyć mu zbyt ciężko. Sztuka nasza ma być po to, aby stworzyć w człowieku postawę m o c n e g o d o b r a.
Tak trudniej? Zapewne. Ale i piękniej.
Choćby miał po nas przemaszerować chamski but kata, choćby wgniótł w ziemię nasze ciała, zniszczył, zgnoił, rozmazał, choćby zmienił naszą, jakże nędzną broń w kupę złomu – to przecież dla przyszłych pokoleń będzie ten nasz krzyk nie zaspokojony, nie zadławiony, żarliwy – pragnieniem mocnego dobra.
I choćby zawieść miało wszystko, to jedno po nas zostanie na pewno.
Wacław Bojarski, Co po nas zostanie (fragmenty), „Sztuka i naród” 1943, nr 6; recenzja (opublikowana pod pseudonimem Jan Marzec) wydanego anonimowo zbioru wierszy Tadeusza Borowskiego Gdziekolwiek ziemia… (Warszawa 1942).
Wacław Bojarski (ur. 30 X 1921) współzałożyciel (z O.B. Kopczyńskim, 1916–1943, Majdanek) i drugi red. nacz. podziemnego miesięcznika kulturalnego „Sztuka i Naród”; w org. podziemnej Konfederacja Narodu nosił pseud. Czarnota.
25 maja, w akcji podjętej z przyjaciółmi: T. Gajcym (1922–1944) i Z. Stroińskim (1921–1944) ciężko ranny po złożeniu wieńca pod pomnikiem Kopernika – niemal naprzeciw Komendy Policji Państwowej („granatowej”)
przy Krakowskim Przedmieściu 1.
Zmarł 5 czerwca 1943 r.
Kim byłeś? Autorem mocnych, pięknych liryków prozą (…), opowiadań, żywiołowym człowiekiem teatru, aktorem, reżyserem, dramaturgiem, znawcą i miłośnikiem Norwida (…), twórcą i wykonawcą znanych już dzisiaj piosenek Uderzenia, politykiem i żołnierzem, konspiratorem i kpiarzem. Kim byłeś, Drogi? Twórcą najbujniejszego, jakie znam, życia.
Andrzej Trzebiński (ps. Stanisław Łomień; 1922–1943), Wspomnienie o Przyjacielu; „Sztuka i Naród" 1943 nr. 9–10.
Z twórczości Bojarskiego ocalały właściwie tylko utwory opublikowane w podziemnych wydawnictwach. Udostępniono je w tomie wydanym 40 lat po jego śmierci. Łatka „faszysty” – przylepiona i jemu, i wszystkim wymienionym w tej notce – nie sprzyjała szerszej recepcji ich dokonań. Chyba jedynie fragmenty dorobku Tadeusza Gajcego w ograniczony sposób zafunkcjonowały w powszechnej świadomości.



Komentarze
Pokaż komentarze (31)