Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
139
BLOG

Parytet wiosennie

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 24

- Wiosna! - ryczał w holu pan Sitko klucząc pomiędzy lokatorami.
- No i co z tego - burczał dziadek Łukaszka prowadząc wnuka za rękę. - Teraz pan się dowiedział?
- Teraz, teraz - gorączkował się pan Sitko. - Wiosna! Panie, to trzeba opić!
I pan Sitko runął w kierunku sklepu monopolowego.
- Echhh... - westchnął dziadek. I prowadząc wnuka obok siebie instruował go, że nie powinien być jak pan Sitko.
- To co, mam być babą? - strzelił pytaniem Łukaszek.
- No, nie - zreflektował się dziadek. - I nie mówi się "babą". Tylko kobietą. Są to delikatne i wrażliwe stworzenia...
Dziadkowi przerwał wysoki pisk. Koło pawilonów handlowych jakaś kobieta szamotała się z jakimś facetem.
- Bandytyzm w biały dzień! - zachłysnął się dziadek. - Kobieta w niebezpieczeństwie! Ruszamy z odsieczą!
- Co to jest odsiecz? - zapytał Łukaszek.
- To taka pomoc jak się biją.
- Nie wolno pomagać, walka jest jeden na jednego i niech to rozstrzygną między sobą.
- Co? - osłupiał dziadek. - Ale to przecież kobieta!
- Są paratyty.
- Chyba parytety. I co z tego?
- No jak to? Jak się baba leje z facetem to jakby facet z facetem. Nie ma, że baba.
- Pogadamy o tym w domu, a teraz ruszamy z odsieczą!
- Kogo odsieczamy? - dociekał wnuk.
- Oczywiście bitą kobietę!
- A jeśli to kobieta bije? - zafrasował się Łukaszek.
Sytuacja faktycznie była poważna. Szamocząca pani wyrwała się z uścisku i kilkakrotnie potraktowała swojego przeciwnika kolanem.
- Tą sprawą zajmie się trójka parytetowa! - krzyknęła i uciekła.
Łukaszek wraz z dziadkiem pomogli pobitemu wstać.
- Weszła... Tak bez niczego... - sapał pobity. - Zaczęła się awanturować... Że chce być obsłużona... Że parytet... Powiedziałem, że nie i żeby wyszła... Nie chciała... Zaczęliśmy się szarpać...
- Widzieliśmy - pomogli mu wstać. - Straszyła trójką parytetową. Co to?
- To taka komisja mieszana, trójosobowa, która chodzi i sprawdza czy są parytety - wystękał pobity i niepodziewanie zarechotał. - No chciałbym zobaczyć tą trójkę parytetową! Jak rozwiązaliby kwestię parytetu we własnym gronie!
Otrzepał się i wszedł do pawilonu z napisem "Fryzjer męski".

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka