Witam Panie Prezesie
Wymienione przez Pana zagrożenia, to niestety tylko częsć niebezpieczństw.
W trakcie eksploatacji taka budowla podlegać będzie bardzo ścisłej ochronie kontrwywiadowczej, bo jest obiektem o znaczeniu strategicznym.
Oznacza to praktycznie stałą obecność dużo większych niż teraz sił nawodnych i podwodnych Wojennej Floty Rosyjskiej, jednostek technicznych i serwisowych, czyli praktyczne zmilitaryzowanie Bałtyku i uczynienie go morzem wewnętrznym Federacji Rosyjskiej .
Po kłopotach z przesyłem i dostawami przez Ukrainę, czy w zaopatrzeniu Możejek, wcale nie trudno sobie wyobrazić sytuację, że Moskwa pod pretekstem działań antyterrorystycznych zamyka trasy żeglugowe na Bałtyku, zatrzymuje i kontroluje statki towarowe, czy promy.
Od momentu uruchomienia Nord Stream władcy Kremla, stają się praktycznie hegemonami na tym niewielkim akwenie.
Pamiętajmy też, o niedawnej uchwale Dumy w sprawie ochrony interesów i obywateli FR, poza granicami Rosji i jej konsekwencjach dla NS.
Obecność Berlina w tym przedsięwzięciu, nie ma tu nic do rzeczy...
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (4)