http://youtu.be/f13Lid-3hzs
Niebezpiecznie chorzy pozoranci dla tychże określeń:
1. Patriotyzm.
2. Wyznawana wiara.
3. Władza.
Poniższe opisy skopiowano z Wikipedii.
Zapewne pojawią się zarzuty posługiwania się "gotowcami" ściągniętymi z internetu. A co należało zrobić?... Stworzyć nowe określenia dla tych - od dawna uznanych za oczywiste opisów pojęć?... To tak, jakby ktoś zażądał odpowiedzi na pytanie ile jest dwa razy dwa [2x2] innej niż cztery...To wprowadzenie potrzebne jest natomiast do przypomnienia sobie - mnie też - "czym to się je"...
1 - Patriotyzm – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.
2 - Wyznawana wiara.
- Chrześcijaństwo, chrystianizm – monoteistyczna religia objawienia, bazująca na nauczaniu Jezusa Chrystusa zawartym w kanonicznych ewangeliach. Jej wyznawcy uznają w nim obiecanego Mesjasza i Zbawiciela, który ustanowił Królestwo Boże poprzez swoje Zmartwychwstanie. Kanon wiary chrześcijańskiej został spisany w Nowym Testamencie i przekazywany jest przez Kościoły.
- Katolicyzm – doktryna Kościoła chrześcijańskiego – jedna z dwóch grup Kościołów, obok Kościoła prawosławnego, powstałych w wyniku rozłamu w Kościele chrześcijańskim w 1054 (tzw. schizmy wschodniej). Jedna z największych grup wyznań chrześcijańskich, obok prawosławia i protestantyzmu oraz ogół zasad wiary i życia religijnego do których odwołuje się Kościół rzymskokatolicki wraz z Kościołami wschodnimi pozostającymi z nim w pełnej jedności, wspólnoty tradycjonalistyczne, starokatolickie oraz część anglikańskich, liberalnych i niezależnych.
3 - Władza – możliwość wywierania przez jednostkę bądź grupę rzeczywistego wpływu na istotne okoliczności życia przez ukierunkowywanie własnego postępowania (władza nad sobą - indywidualna) lub postępowania innych osób (władza nad innymi - społeczna).
- Władza społeczna jest zdolnością ukierunkowywania zachowań innych ludzi niezależnie od tego, czy jest to zgodne z ich interesem i wolą. Tam, gdzie przeważa zgodność interesów i woli współzależnych osobników, zbędne są stosunki władcze.
I tak:
Chorzy patrioci stanowią w społeczeństwie dosyć znaczny odsetek. Bo do nich zaliczyć należy nie tylko "polityczno - społecznych patriotów", lecz również tych sportowych, obyczajowych etc. Przynoszą znacznie więcej szkód dla wspólnego dobra - jakim jest Polska - niż niejeden obcy i wrogi wywiad - inspirujący zresztą tych wewnętrznych szkodników.
Przykładów podawać nie zamierzam - każdy ma prawo samemu się odnieść do określenia tych czy innych takim mianem.
Chorzy wyznawcy wiary - jak wyżej. Religie w Polsce są zdominowane przez rzymskokatolickie chrześcijaństwo. To nie jest zarzut, tylko stwierdzenie faktu. I w tej oto religii - najbardziej są zauważalne, bo obserwowane przez większość społeczeństwa - wszelkie skrzywienia, wypaczenia etc. Chowanie ich pod dywan przynosi jeszcze większe szkody niż jawne wytykanie nieprawidłowości - nawet przez niewierzących, czy tylko niepraktykujących. Często bowiem - takie spojrzenie z boku - mimo że wydaje się krzywdzącym - jest jedynym sposobem dla otrzeźwienia osób sprawujących zwierzchnictwo nad Kościołem.
Chorzy władcy - to Ci wszyscy - od samego Premiera rządu po sołtysa we wsi - którzy zapominają, że mają służyć swoim "poddanym" dla ich dobra, a nie czynić z tej władzy coś na kształt dyktatury jednostki. A tak niestety dzieje się przy i po każdych wyborach. Obojętnie, jaka opcja aktualnie rządzi.
To właśnie Ci "chorzy władcy" - jak i poprzedni "chorzy wyznawcy wiary" czy też "chorzy patrioci" potrafią zohydzić w oczach współobywateli tę rolę ich środowiska na całokształt życia społecznego. Na "chorych władców" jest sposób - urna wyborcza i głos obywatelski jednakowo ważny dla Prezydenta czy schorowanego emeryta. Ma to również wpływ po części na "chorych patriotów"... Lecz już "chorzy wyznawcy wiary" jako prawdziwi apostołowie szatana - są poza wszelką kontrolą... I przynoszą najwięcej szkód, bo to przecież na katechizmie - jako pierwszej z Konstytucji dla wierzących - opartych jest wiele zapisów ustawowych...
Podałem tylko ogólniki - jako podstawy do
dyskusji
- na którą niniejszym zapraszam.
Chory na brak wykształcenia - bronmus45.


Komentarze
Pokaż komentarze (101)