Polak związków zawodowych nie lubi. Tylko 16 proc. wierzy w ich skuteczność.
- Jeszcze nigdy związki zawodowe w Polsce nie były tak słabe. Należy do nich tylko co 20. Polak i co 10. pracownik - alarmuje dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" w tekście zatytułowanym "Ostateczny upadek związków zawodowych". Powodem tak słabych statystyk jest ogólne przekonanie w społeczeństwie, że organizacje broniące praw pracowniczych są nieskuteczne.
***
Najpierw trzeba by spytać - dlaczego nieskuteczne. Ci, co niegdyś byli związani z Pierwszą Solidarnością wiedzą - lub przynajmniej powinni wiedzieć - że teraźniejsze władze "S" to parodia dawnej "wierchuszki" CRZZ. Tylko że nie związana z rządem obecnym, a sektą PiS. Cały czas bowiem liczą, że tenże PiS dojdzie do władzy, tymczasem tylko jątrzą, jątrzą - nie przedstawiając żadnych konkretnych pomysłów. No i liczą na:
Jątrzenia owoce
i dalej:
***
W PiS odziani:
bez pamięci na etos -
- przegrani...
Swoją twarzą
szczególnie obśmiani.
Nie do wiary
że można się
zbłaźnić aż tak.
- "Tyle że sam Duda do najbiedniejszych nie należy. Związek co miesiąc wypłaca mu pensję w wysokości prawie trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. To ok. 11 tys zł. Do tego samochód z kierowcą do dyspozycji, dwa służbowe mieszkania - w Gdańsku i Warszawie, fundusz reprezentacyjny" - wylicza Gielewska.
- Duda jest też także przewodniczącym rady nadzorczej spółki Dekom. To firma, której właścicielem jest NSZZ "Solidarność". Jak przyznaje w rozmowie z "Wprost" - wynagrodzenie z tego tytułu pobiera. Ile? Tego już zdradzić nie chce. Podobnie jak władze spółki.
- Do tego dochodzi wynagrodzenie za zasiadanie w Komisji Trójstronnej, które związkowcy otrzymują poza zwrotem kosztów.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)