![]() |
| zdjęcie: wsieci.rp.pl |
- Opowieść najprawdziwsza -
*
Wiele słów już wylano potokami śliny
o zasługach rzekomych pewnego miernoty.
Budowano je z piasku - budowano z gliny
aby tylko rozciągnąć te Jego przymioty.
*
Sam nawet nie przypuszczał, że tak czynił wiele
dla dobra swych rodaków - żyjących obecnie.
Pamiętano za Niego - by tych Jego wcieleń
nie poplątać z kimś ważnym - co byłoby niecne.
*
Na nic zdały się wszystkie cudaczne zabiegi
bo niektóre te bajdy po prostu wyśmiano.
Jak więc można tu było - z takiego "lebiegi"
sformować bohatera - tak jak im kazano.
*
Zmieniał więc dosyć często swoich kronikarzy
by dla nowych ułatwić ciąg dalszy bajania.
Nie znając tak "naocznie" - przeszłych tutaj zdarzeń
tym łatwiej mogli zmyślać - Jego poczynania.
*
Oj trudził się On, trudził - z coraz większym znojem
wymyślając bajeczki dla swych opowieści.
Słuchaczom - tym mniej ufnym - pachniało to gnojem
i jednym wielkim kłamstwem - w całej Jego treści.
*
Czekają niecierpliwie - Ci właśnie mniej wierni
aż się przeleje czara napełniana wodą.
I tak jak z dawnym filmem o Czterech Pancernych
stanie się wręcz "niestrawnym" - jak dowcipy z "brodą"
*
Przejrzą wtedy na oczy - słowem zamroczeni
tego bajkopieniacza - marnego człowieka.
Przyznając - że tak byli Nim zauroczeni
jak pierwszą swą miłością - co zawsze ucieka.
- bronmus45 -
*
Jeśli by ktoś nie wiedział o kim mowa - tym lepiej dla "ktosia". Po co bowiem ma się zamartwiać, że kiedyś - bohater opowieści - był Kierownikiem Państwa.
... mniej ważne - jakiego ...
- ale był -
*



Komentarze
Pokaż komentarze (17)