Jeszcze kilka lat temu nie odróżniałam Trybunału Konstytucyjnego od Trybunału Stanu. Teraz wiem o tych ciałach dużo, a o TK prawie wszystko. Wiedzę tę pośrednio zawdzięczam pazerności Platformy, która chciała całkowicie zawłaszczyć TK, aby móc blokować reformy planowane przez Prawo i Sprawiedliwość.
TK to taka maczuga nad Sejmem RP,senatem, rządem i Prezydentem RP.My wyborcy, wybieramy Prezydenta RP w wyborach powszechnych, w jednym wielkim okręgu mandatowym, 460 posłów w wyborach proporcjonalnych i 100 senatorów w JOWach, natomiast sędziów do DK przez osiem lat wybierała koalicja PO-PSL i jeszcze wybrała sobie 5, aby "ulżyć" Sejmowi VIII kadencji wybranemu 25 października.
To jakaś paranoja, gdy 15 ludzi ma prawo zawetować to co uchwalił sejm, zatwierdził senat i Prezydent RP. To po co wybory sejmu, senatu i Prezydenta RP?
Ja wołam: PRECZ Z TĄ MACZUGĄ!!! Niestety jest to wołanie na pustyni, gdyż aby zdelegalizować TK, trzeba zmienić Konstytucję RP, co będzie w obecnym składzie sejmu prawie niemozliwe, więc będziemy musieli nadal pić to piwo nawarzone przez "mędrców" wiele lat temu.
Obrońcy "maczugi" skrzykują się na facebooku, mają zamiar protestować już jutro;podczas wyborów 5 sędziów, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość nie życzy sobie, aby pazerna Platforma ich zastępowała.
Naród ma protestować 2i3 grudnia z inicjatywy Solidarni 2010 oraz KGP.Na tych protestach na pewno nie będzie obrony "maczugi", a poparcie dla tych co chcą, aby w Polsce obowiązywało PRAWO I SPRAWIEDLIWOSĆ.
Mówi się o jakimś kompromisie; czy jest możliwy jakiś kompromis, lub zgniły kompromis?
Inne tematy w dziale Polityka