Rok 2009 obchodziliśmy z hukiem jako "dwudziestolecie odzyskania wolności". Zamknięcie drzwi aresztu za Klaudiuszem Wesołkiem będzie najlepszym zakończeniem tej pełnej zakłamania szopki. Sądząc po braku reakcji na całą sprawę (z wyjątkiem kilkunastu komentatorów S24 i niepoprawnych, a także Bartka Kalinowskiego) tym razem wszystko odbędzie się po cichutku, nie będziemy przecież psuć sobie nastroju, zwłaszcza tuż przed nowym rokiem.
Jak pisałem wcześniej - rozumiem Klaudiusza Wesołka, choć nie popieram części jego opisanych wcześniej działań. Jednakże fakt, że został doprowadzony do takiej desperacji w domaganiu się prawdy, która mu się bezwarunkowo należy, że to on zostaje skazanym i ukaranym w całej tej sprawie jest hańbą dla tworu, nazywanego czasem III, a czasem i IV RP - w sprawie Klaudiusza politycy PiS nie zachowali się lepiej od reszty. Klaudiusz nie jest "od nich", wiec nie warto w jego przypadku pochylać się nad zagrożeniami dla wolności. Wstyd.
PS. zapraszam na dwa koncerty Spirit of 84 9 stycznia 2009:
o godz. 18 w Ostródzie
o godz. 21 w Nidzicy


Komentarze
Pokaż komentarze (6)