Budyń78 Budyń78
38
BLOG

Trybunał w godzinie próby

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 14

Trybunał Konstytucyjny po raz kolejny może mieć w niedalekiej przyszłości szansę stanąć w obronie zagrożonej demokracji. Co prawda wydawać by się mogło, ze będzie to sprawa mniejszego kalibru niż skandaliczna, porównywalna jedynie z ustawami norymberskimi z 1935 roku, ustawa lustracyjna, jednak tak naprawdę, znaczenie nadchodzącego wydarzenia może być równie duże. Co ciekawe, tym razem wniosek do Trybunału nie wpłynie ze strony ostatnich walczących o demokrację sił, takich jak PO i LiD, a, znanego dotychczas jako wroga demokracji, pogrobowca Dmowskiego, Romana Giertycha.  Wierzę jednak w to, ze Trybunał jak zawsze będzie umiał wznieść się ponad własne uprzedzenia i poglądy, by stać na straży naszych praw i wolności. Oto bowiem Giertych , znany ze swoich autorytarnych ciągotek, padł ofiarą starej zasady „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie”, bo oto Jarosław Kaczyński, mając w pogardzie wszelkie reguły demokracji, do kolejnej próby łamania ludzi i charakterów, wyjątkowo cynicznie posłużył się głośnym ostatnio  spisem lektur. Jak wiemy Giertych usunął z listy szkolnych lektur wszystkich autorów żydowskiego pochodzenia, takich jak np. Gombrowicz, zastępując ich żydożerczymi Sienkiewiczem i Dobraczyńskim. Wzbudziło to słuszny sprzeciw wielu środowisk, zarówno uczniów i postępowej inteligencji, jak i znanego moralisty i filozofa Janusza Palikota. Na pierwszy więc rzut oka decyzja Jarosława Kaczyńskiego mogłaby wydawać się krokiem w kierunku załagodzenia stosunków inteligentów z najbardziej antyinteligenckim rządem w historii Polski. Nic bardziej błędnego. Ta cyniczna gra służyć ma zaakceptowaniu przez Polaków rozwiązań skrajnie niedemokratycznych, które wykluczają nasz kraj z rodziny państw europejskich, czy szerzej – cywilizowanych.  Gdy społeczeństwo w imię obecności Gombrowicza w kanonie lektur pozwala na ręczne sterowanie państwem przez jedną osobę, nie może to skończyć się dobrze. Dziś, gdy Kaczyński lekceważy już nawet ludzi, których sam wpuścił do rzadu, gdy ofiarą prześladowań padają już nawet jego najbliżsi współpracownicy, pora powiedzieć dość. Gombrowicza do kanonu lektur przywróci kolejny rząd. Mam nadzieję, ze sprawiedliwość historyczna sprawi, ze zasiądzie w nim ponownie Krystyna Łybacka, by móc odbudować swoje dzieło, zniszczone przez brunatnego szaleńca. Nim się to jednak stanie, Trybunał Konstytucyjny powinien pozytywnie rozpatrzyć skargę, której wniesienie zapowiedział już Roman Giertych. Gdy to się stanie, Jarosław Kaczyński przypomni sobie, że nie jest jeszcze – i z poparciem społecznym równie mizernym, jak wzrost  nigdy nie będzie – władcą absolutnym. Roman Giertych zaś, gdy zobaczy jak sprawie działają mechanizmy demokracji, wypracowane przez Trzecią Rzeczpospolitą, może zrozumie, że jego dotychczasowe awanturnictwo było błędem i gdy będzie trzeba, stanie po właściwej stronie. Po stronie prawdy, tolerancji i rozsądku. 

 

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka