wyborczych wykorzysta tzw. taśmy Renaty Beger - poinformował rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski. "Chcemy pokazać obłudę PiS i ich prawdziwą twarz. 'Taśmy prawdy' doskonale się do tego nadają - podkreślił. Jesienią zeszłego roku TVN upubliczniła nagrania z ukrytej kamery, w których Wojciech Mojzesowicz (wówczas minister w Kancelarii Premiera, obecnie minister rolnictwa) i wiceprezes PiS Adam Lipiński - w okresie kryzysu w koalicji - rozmawiali z posłanką Samoobrony Renatą Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS. "Pokażemy jak PiS prowadzi politykę, jakich ludzi promuje i w jaki sposób. Ludzie powinni wiedzieć na kogo głosują, na jakich ludzi" - powiedział Piskorski. Gdyby Samoobrona nie wróciła wówczas do koalicji, gdyby nie dawała się przeczołgać kilkadziesiąt razy, może nie byłoby to tak zabawne. Wygląda na to, że ci działacze Samoobrony, którzy nie mają instynktu samozachowawczego (lub też boją się z różnych przyczyn Leppera) są już w stanie kompletnej desperacji. Nie ma w tym nic dziwnego. Seksafera, która kiedyś poprzez dokopanie Samoobronie miała pogrążyć PiS, dziś jest mieczem, który wykuły media, by nie umieć się nim posłużyć, a którym Kaczyński zada jeszcze niejeden skuteczny cios. Na leppera, łyżwińskiego, zapewne też Maksymiuka znajdzie się jeszcze niejeden kwit. Na Piskorskiego kwit znajdzie się w 10 sekund w google. Starzy działacze Samoobrony bliżej dziś mają do PiS i Mojzesowicza niż do Leppera, zaś partyjne doły również mogą mieć bliżej do tych, z którymi stali na jednej blokadzie, niż do udomowionych już politycznych biznesmenów z Warszawy, skupionych wobec dawnego przywódcy buntu. Warto przypomnieć sobie, ze Lepper nie cieszy się już przesadną sympatią chłopów, którzy nieraz uważają go za zdrajcę. Obecny plan Samoobrony – przy okazji: a co na to LPR? Czy LiS jeszcze istnieje? - wygląda dla mnie mocno żałośnie. Raczej nikt się na to nie nabierze, poza Jackiem Żakowskim oczywiście.
47
BLOG
Samoobrona Leppera to jednak tęgie głowy. Nie wiem, kto odpowiada za pomysł nowej kampanii wymierzonej w PiS, która polegać ma na ... przypomnieniu taśm Begerowej, ale jak zwykle w takich sytuacjach mam wrażenie, ze jest to Jarosław Kaczyński, ewentualnie Adam Bielan z Michałem Kamińskim. Bo jak na to spojrzeć inaczej? Odgrzewanie starego kotleta dla zaspokojenia osobistej niechęci Leppera do Mojzesowicza? „Wprost” pisze: „Samoobrona w swoich klipach
wyborczych wykorzysta tzw. taśmy Renaty Beger - poinformował rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski. "Chcemy pokazać obłudę PiS i ich prawdziwą twarz. 'Taśmy prawdy' doskonale się do tego nadają - podkreślił. Jesienią zeszłego roku TVN upubliczniła nagrania z ukrytej kamery, w których Wojciech Mojzesowicz (wówczas minister w Kancelarii Premiera, obecnie minister rolnictwa) i wiceprezes PiS Adam Lipiński - w okresie kryzysu w koalicji - rozmawiali z posłanką Samoobrony Renatą Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS. "Pokażemy jak PiS prowadzi politykę, jakich ludzi promuje i w jaki sposób. Ludzie powinni wiedzieć na kogo głosują, na jakich ludzi" - powiedział Piskorski. Gdyby Samoobrona nie wróciła wówczas do koalicji, gdyby nie dawała się przeczołgać kilkadziesiąt razy, może nie byłoby to tak zabawne. Wygląda na to, że ci działacze Samoobrony, którzy nie mają instynktu samozachowawczego (lub też boją się z różnych przyczyn Leppera) są już w stanie kompletnej desperacji. Nie ma w tym nic dziwnego. Seksafera, która kiedyś poprzez dokopanie Samoobronie miała pogrążyć PiS, dziś jest mieczem, który wykuły media, by nie umieć się nim posłużyć, a którym Kaczyński zada jeszcze niejeden skuteczny cios. Na leppera, łyżwińskiego, zapewne też Maksymiuka znajdzie się jeszcze niejeden kwit. Na Piskorskiego kwit znajdzie się w 10 sekund w google. Starzy działacze Samoobrony bliżej dziś mają do PiS i Mojzesowicza niż do Leppera, zaś partyjne doły również mogą mieć bliżej do tych, z którymi stali na jednej blokadzie, niż do udomowionych już politycznych biznesmenów z Warszawy, skupionych wobec dawnego przywódcy buntu. Warto przypomnieć sobie, ze Lepper nie cieszy się już przesadną sympatią chłopów, którzy nieraz uważają go za zdrajcę. Obecny plan Samoobrony – przy okazji: a co na to LPR? Czy LiS jeszcze istnieje? - wygląda dla mnie mocno żałośnie. Raczej nikt się na to nie nabierze, poza Jackiem Żakowskim oczywiście.
wyborczych wykorzysta tzw. taśmy Renaty Beger - poinformował rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski. "Chcemy pokazać obłudę PiS i ich prawdziwą twarz. 'Taśmy prawdy' doskonale się do tego nadają - podkreślił. Jesienią zeszłego roku TVN upubliczniła nagrania z ukrytej kamery, w których Wojciech Mojzesowicz (wówczas minister w Kancelarii Premiera, obecnie minister rolnictwa) i wiceprezes PiS Adam Lipiński - w okresie kryzysu w koalicji - rozmawiali z posłanką Samoobrony Renatą Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS. "Pokażemy jak PiS prowadzi politykę, jakich ludzi promuje i w jaki sposób. Ludzie powinni wiedzieć na kogo głosują, na jakich ludzi" - powiedział Piskorski. Gdyby Samoobrona nie wróciła wówczas do koalicji, gdyby nie dawała się przeczołgać kilkadziesiąt razy, może nie byłoby to tak zabawne. Wygląda na to, że ci działacze Samoobrony, którzy nie mają instynktu samozachowawczego (lub też boją się z różnych przyczyn Leppera) są już w stanie kompletnej desperacji. Nie ma w tym nic dziwnego. Seksafera, która kiedyś poprzez dokopanie Samoobronie miała pogrążyć PiS, dziś jest mieczem, który wykuły media, by nie umieć się nim posłużyć, a którym Kaczyński zada jeszcze niejeden skuteczny cios. Na leppera, łyżwińskiego, zapewne też Maksymiuka znajdzie się jeszcze niejeden kwit. Na Piskorskiego kwit znajdzie się w 10 sekund w google. Starzy działacze Samoobrony bliżej dziś mają do PiS i Mojzesowicza niż do Leppera, zaś partyjne doły również mogą mieć bliżej do tych, z którymi stali na jednej blokadzie, niż do udomowionych już politycznych biznesmenów z Warszawy, skupionych wobec dawnego przywódcy buntu. Warto przypomnieć sobie, ze Lepper nie cieszy się już przesadną sympatią chłopów, którzy nieraz uważają go za zdrajcę. Obecny plan Samoobrony – przy okazji: a co na to LPR? Czy LiS jeszcze istnieje? - wygląda dla mnie mocno żałośnie. Raczej nikt się na to nie nabierze, poza Jackiem Żakowskim oczywiście.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)