Pod Kancelarią Premiera odbywa się pokojowy protest osób, które połączyła troska o naszą demokrację. Jedyne, co różni gwiazdy protestu, to kwestia skali zagrożenia. O ile Roman Giertych delikatnie porównuje nasz reżim z Białorusią (nad którą zawsze pochylał się z troską), to Andrzej Lepper opisuje naszą sytuację jako gorszą, niż w stalinowskiej Rosji i Iraku Husseina. Oprócz znanych polityków, na miejscu znalazła się też młodzież, zawsze gotowa bronić pewnych wartości - czy to demonstrując solidarność z Białorusią, czy też pod ambasadą Ukrainy. Dziś, gdy totalitaryzm zagroził naszej ojczyźnie - młodych ludzi niosących pochodnię demokracji zabraknąć nie mogło.
Na zdjęciu - przywódcy protestu w otoczeniu młodzieży.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)