"Dziennik" też każe nam się wstydzić, ponieważ Słowacja ma już euro, my zaś o tymże możemy sobie jedynie pomarzyć. Marzymy o tym tak mocno, że rząd boi się zorganizować w tej sprawie referendum. Redakcja zaś marzenia nasze zna równie dobrze, jak kompleksy, więc daje tytuł "Słowacy lepsi od Polaków". O tym, że lepsi również od Anglików, już nie dodaje, byśmy nie pomyśleli, że w tym skansenie jesteśmy w nienajgorszym towarzystwie. Słowaccy politycy zaś "cieszą się, że po przyjęciu europejskiej waluty słowackie portfele będą bezpieczniejsze, a widmo kryzysu gospodarczego się oddali". Wprawdzie gdzieniegdzie dało się usłyszeć, że np w Polsce kryzys nie będzie tak groźny, jak w Niemczech, ponieważ nie jesteśmy jeszcze tak silnie związani z gospodarką unijną, nie mając euro, a to kłóci się z zaklęciami, o jego zbawczym wpływie, ale przecież treserzy z Dziennika i innych mediów już dawno oduczyli nas zadawać sobie jakiekolwiek niepotrzebne pytania.
Oprócz materiałów politycznych, możemy jeszcze przeczytać o panu w okolicach 40-stki, który w stanie upojenia alkoholowego zabił na Śląsku pana w wieku lat 89, gdy ten poprosił go o trochę cichsze świętowanie końca roku. Redakcja zaś puentuje informację zdaniem: "Za śmiertelne pobicie na śmierć 39-latkowi grozi nawet 12 lat więzienia." (podkreślenie moje). Bydlak, który powinien wisieć, wyjdzie zapewne po 5 latach, o ile w ogóle prokuratura znajdzie czas na zajęcie się sprawą w sytuacji, gdy zbrodnie PiS wciąż jeszcze nie zostały należycie rozliczone. Pocieszam się, że przynajmniej niewierzący, lewicowi znawcy nauki kościoła katolickiego znajdą czas, by zwrócić mi uwagę, jak bardzo błądzę domagając się dla kogokolwiek kary śmierci. Tym optymistycznym akcentem kończę, życząc wszystkim czytelnikom szczęśliwego nowego roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)