Agnieszka Radwańska wygrywając turniej w Miami potwierdziła, że jest jedną z najlepszych tenisistek świata. Jak zwykle bywa, niektórzy chcą się teraz ogrzać przy blasku tego sukcesu.
Dobrze jednak pamiętać, co niektórzy spece od tenisa wygadywali jakiś czas temu na łamach niezastąpionej GW.
„Teraz wzięła pod swój "pręgierz", nasze najlepsze tenisistki siostry Radwańskie i nazywa
je "prowincjonalnymi" za celebrytą -tenisistą byłym, Fibakiem Wojciechem znawcą malarstwa i innych sztuk wyzwolonych :) no cóż krytyka na zamówienie...? a dlaczego nie! Za co ta obscena i sromota dla krakowianek? Otóż wypowiedziały się wraz z ojcem na temat raportu MAK ... no i się postępowcom naraziły .... Zamiast z całym stadem beczeć w jednym chórze zachciało im się prawdy.
Agnieszka. Miej całe to postępowe towarzystwo „w dalekim poważaniu” i rób dalej swoje.
Gratulacje.
Krzysztof Burdzy


Komentarze
Pokaż komentarze (10)