Alzheimer do wykrycia z krwi? Opracowano nowy sposób

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Proste badanie krwi może w przyszłości pozwolić przewidzieć rozwój choroby Alzheimera nawet kilkanaście lat przed pierwszymi objawami. Naukowcy wskazują, że nowa metoda jest tańsza i bardziej dostępna niż dotychczasowe badania mózgu, co może całkowicie zmienić podejście do wczesnej diagnostyki.

Choroba Alzheimera jest najczęstszą przyczyną demencji. Charakteryzuje się występowaniem w mózgu chorych patologicznych struktur: pozakomórkowo odkładają się tzw. blaszki amyloidowe, składające się głównie z amyloidu-beta 42, a wewnątrzkomórkowo powstają złogi określane jako splątki neurofibrylarne, zbudowane głównie z ufosforylowanej formy białka tau.

Ilość blaszek amyloidowych, oceniana za pomocą pozytonowej tomografii emisyjnej (PET), rośnie przez około 10–20 lat w fazie przedklinicznej choroby Alzheimera, w której pacjenci nie mają zaburzeń funkcji poznawczych. Następnie stabilizuje się, gdy występują już objawy choroby. Z kolei splątki neurofibrylarne – jak wskazują badania PET - rozwijają się później, a ich ilość narasta wraz z nasilaniem się objawów schorzenia.  


Badanie krwi zamiast skanów mózgu 

W ostatnim czasie pojawiły się leki, które mogą spowalniać rozwój alzheimera, pod warunkiem, że zastosuje się we wczesnej objawowej fazie choroby. Specjaliści oceniają jednak, że lepsze efekty można by uzyskiwać, gdyby terapie te były stosowane we wcześniejszej, przedklinicznej fazie alzheimera, zanim dojdzie do dużych zmian neurodegeneracyjnych w mózgu. Wykorzystanie technik obrazowania mózgu (takich jak PET) do identyfikacji osób, które są w przedklinicznej fazie choroby i u których za kilka lat mogą pojawić się jej objawy, jest jednak drogie i uciążliwe, zwłaszcza że metody te mają ograniczoną dostępność. Dlatego naukowcy dążą do opracowania prostszych i bardziej ekonomicznych testów z krwi.

Badacze z Washington University School of Medicine w St. Louis (USA) skoncentrowali się na mierzeniu w osoczu stężenia białka tau ufosforylowanego w pozycji 217 (p-tau217), a dokładnie na zmianie stężenia p-tau217 w stosunku do stężenia białka tau, które nie zostało ufosforylowane w tej pozycji. Wcześniejsze badania wykazały, że poziom białka p-tau217 w osoczu ściśle odzwierciedla gromadzenie się zarówno białka tau, jak i amyloidu w mózgu, co potwierdzają skany PET. 

Kluczowe białko

Aby sprawdzić czy wzrost w osoczu poziomu p-tau217 w stosunku do jego nieufosforylowanej postaci może być wskaźnikiem używanym do prognozowania wystąpienia objawów alzheimera naukowcy przeprowadzili badania wśród 603 uczestników dwóch długofalowych badań dotyczących tej choroby - Knight ADRC oraz ADNI. W obydwu grupach zmiany w poziomie p-tau217 mierzono z użyciem różnych testów. Okazało się, że bazując na zmianach poziomu p-tau217 w stosunku do nieufosforylowanej formy tego białka, można oszacować wiek, w którym wystąpią objawy choroby Alzheimera z marginesem błędu około trzech do czterech lat. To, jak szybko mogą wystąpić te objawy po odnotowaniu wzrostu poziomu p-tau217 w osoczu, zależy od wieku pacjenta. Na przykład u osób, u których ten wzrost stwierdzono w wieku 60 lat, mediana do wystąpienia objawów wynosiła 20,5 roku, a u osób, u których wzrost poziom p-tau217 odnotowano w wieku 80 lat – mediana wynosiła zaledwie 11,4 lata. 

Wzorzec ten sugeruje, że mózgi młodszych osób mogą dłużej tolerować zmiany związane z chorobą, podczas gdy u osób starszych objawy mogą pojawiać się przy niższym poziomie patologicznych zmian.

- Nasza praca pokazuje, że możliwe jest przewidywanie wystąpienia objawów choroby Alzheimera dzięki badaniom krwi, które są znacznie tańsze i bardziej dostępne niż skanowanie mózgu, czy badania płynu mózgowo-rdzeniowego – skomentowała współautorka pracy dr Suzanne E. Schindler.  


Wczesna diagnoza daje szansę na skuteczniejsze leczenie

Wyniki analiz mogą pomóc w projektowaniu bardziej ukierunkowanych badań klinicznych nad terapiami mającymi na celu zapobieganie chorobie Alzheimera lub spowalnianie jej rozwoju. Może to również pomóc w identyfikacji osób, które mają największe szanse, by odnieść korzyści z wczesnej interwencji terapeutycznej.

Współautor badania dr Kellen K. Petersen wyjaśnił, że poziom białka tau i amyloidu można porównać do słojów pnia drzewa, na podstawie których można oceniać jego wiek. Uwzględniając poziom białka p-tau217, które odzwierciedla zarówno gromadzenie się amyloidu i białka tau w mózgu, można przewidywać za jaki czas u kogoś rozwiną się objawy choroby Alzheimera.

Obecnie badanie p-tau217 może pomóc lekarzom w diagnozowaniu choroby u pacjentów z upośledzeniem funkcji poznawczych. Nie zaleca się jednak wykonywania tych testów u osób bez objawów, z wyjątkiem badań naukowych lub klinicznych. Inne biomarkery obecne we krwi również mogą odzwierciedlać ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych w chorobie Alzheimera. Uwzględnienie ich w przyszłych badaniach może jeszcze bardziej udoskonalić metody prognozowania czasu wystąpienia objawów tej choroby. 

 

Fot. Pexels/zdj. ilustracyjne

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości