Z artykułu dowiesz się:
- Około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria PTSD – to jeden z najwyższych wyników w Europie
- Negatywne doświadczenia z dzieciństwa (ACE) znacząco zwiększają ryzyko zaburzeń psychicznych w dorosłości
- Pozytywne doświadczenia (PCE) nie neutralizują traum, ale wpływają na poczucie szczęścia
- Ponad połowa Polaków doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednej sytuacji traumatycznej
Badania Laboratorium Badań nad Traumą na Wydziale Psychologii UW, kierowanego przez prof. Marcina Rzeszutka, wykazały, że tzw. negatywne doświadczenia z dzieciństwa (adverse childhood experiences, ACE) mogą prowadzić do PTSD w dorosłości, natomiast tzw. pozytywne doświadczenia (positive childhood experiences, PCE) budują odporność psychiczną w dorosłości i są odpowiedzialne za subiektywne poczucie szczęścia.
Najnowsze badania opublikowane w „Scientific Reports” pokazują, że około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD). To wynik wyraźnie wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Badania nad traumą i PTSD w Polsce zainaugurowała prof. Maja Lis-Turlejska, która w swoich licznych badaniach zauważała, że PTSD występuje w Polsce znacznie częściej niż w innych krajach. Jej badania nie były jednak prowadzone na próbach reprezentatywnych.
Traumy z dzieciństwa w PTSD
- W 2022 roku przeprowadziliśmy pierwsze ogólnopolskie badanie na reprezentatywnej próbie 1600 dorosłych. Zastosowaliśmy wystandaryzowane narzędzia oparte na kryteriach DSM-5. Około 19 proc. badanych spełniało kryteria nasilonych objawów PTSD – mówi prof. Marcin Rzeszutek, psycholog, psychoterapeuta Gestalt.
Wynik był na tyle wysoki, że wymagał bardzo ostrożnej interpretacji oraz weryfikacji metodologicznej. Dlatego w 2025 roku jego zespół przeprowadził badanie replikacyjne na jeszcze większej, również reprezentatywnej próbie – obejmującej ponad 2200 Polaków. Wynik nie tylko się potwierdził, lecz także wzrósł do około 24 proc. Oznacza to, że tak wysokie wyniki poziomu PTSD w Polsce nie są efektem jednorazowego odchylenia ani efektem specyficznego momentu historycznego. Poziom PTSD w Polsce jest tak wysoki, że to nie publicystyczna teza, lecz powtarzalny wynik.
Przy okazji nowych badań naukowcy postanowili zbadać zależność między częstością tzw. negatywnych doświadczeń z dzieciństwa (ACE), a ryzykiem nasilenia objawów PTSD w dorosłości. Doświadczenia te definiowane są jako potencjalnie traumatyczne lub silnie stresujące zdarzenia, które miały miejsce w ciągu pierwszych osiemnastu lat życia. Należą do nich m.in. alkoholizm w rodzinie, przemoc fizyczna i emocjonalna, zaniedbanie czy skrajne ubóstwo. Istnieje bardzo obszerna literatura dotycząca wpływu ACE na problemy ze zdrowiem psychicznym w dorosłości. Tymczasem dopiero od niedawna psychologowie zaczęli analizować także potencjalnie ochronną rolę pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa (ang. positive childhood experiences, PCE). Badacze chcieli sprawdzić, czy PCE mogą stanowić swoistą przeciwwagę dla traum doświadczanych w dzieciństwie.
- Spodziewaliśmy się, że PCE będą swoistym buforem chroniącym przed skutkami ACE, tj. będą taką „poduszką powietrzną. Wyniki nie do końca jednak tę hipotezę potwierdziły – podsumował prof. Marcin Rzeszutek.
Pozytywne doświadczenia nie chronią przed traumą?
Analizy statystyczne wykazały, że długofalowe konsekwencje negatywnych i pozytywnych doświadczeń działają w dużej mierze niezależnie od siebie.
O ile ACE są istotnym czynnikiem ryzyka problemów psychicznych w dorosłości (np. depresji, PTSD), o tyle PCE mogą być powiązane z poczuciem szczęścia w dorosłości. W szczególności takie ACE, jak wykorzystanie seksualne, zaniedbanie emocjonalne i fizyczne oraz choroby psychiczne rodziców - były związane ze zwiększonym ryzykiem PTSD wśród osób badanych. Natomiast deficyt pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa nie był powiązany z ryzykiem zaburzeń psychicznych, ale przekładał się na niski poziom subiektywnego dobrostanu w dorosłości.
Polska na tle Europy. Skala problemu jest wyraźnie większa
Z danych Trauma Lab wynika, że ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednego ACE, a 26 proc. – co najmniej dwóch. Dla porównania w Europie wskaźniki te wynoszą odpowiednio 25 i 13 proc. E Polsce najpowszechniejszym problemem jest nadużywanie alkoholu przez domowników (30,4 proc. badanych), a następnie przemoc słowna (27 proc.) oraz zaniedbanie emocjonalne (23 proc.). Doświadczenie wykorzystania seksualnego zadeklarowało 7,9 proc. respondentów.
Z drugiej strony niemal wszyscy badani wskazali, że doświadczyli co najmniej jednego pozytywnego czynnika (PCE). 91 proc. osób miało bezpiecznego opiekuna, a 87 proc. mogło liczyć na przyjaciela w dzieciństwie. Choć szkołę lubiło niespełna 65 proc. badanych, aż 89 proc. brało udział w różnych radosnych aktywnościach. Była jednak grupa osób, u których można mówić o relatywnych deficytach tych doświadczeń.
- Poczucie szczęścia w dorosłości może zależeć przede wszystkim od tego, czy w dzieciństwie dane nam było przeżywać pozytywne doświadczenia; nie wystarczy tylko to, że nie mieliśmy w dzieciństwie traum - podsumował prof. Rzeszutek.
Fot. Pexels/zdj. ilustracyjne
Tomasz Wypych





Komentarze
Pokaż komentarze (2)