Redaktorka Wiśniewska w kolejnym felietonie w żydowskiej gazecie dla Polaków oświadcza na wstępie, że rocznicę katastrofy smoleńskiej spędziła na mszach. Trochę mnie to zaskoczyło. Cuda się jednak zdarzają. Myślałem nawet, że była razem z Ireneuszem Krzemińskim i Moniką Olejnik. Ale nie, nie ! Pan profesor raczej gustuje w męskim towarzystwie. Ale po przeczytaniu kolejnych zdań tego pisanego na zamówienie gniota, szybko stwierdziłem, że jednak nie !. Wszystko po staremu. Linia talmudycznej z synagogi na Czerskiej zachowana, niebezpieczny i rozkrzyczany tłum z przed Pałacu Prezydenckiego napiętnowany. Rozłam i pęknięcie Kościoła podkreślone. Można z satysfakcją udać się po dziennikarskie srebrniki. Redaktorka Wiśniewska pisze: „Problem w tym, że katastrofa smoleńska przyniosła Kościołowi porażkę”. A może jednak zwycięstwo, a ocena zależy od optyki i punktu widzenia.
Mam nadzieję, że już niedługo wszystko w sprawie tej katastrofy wyjaśni się do końca. Zastanawiam się tylko skąd weźmiemy prokuratorów i sędziów aby całe to towarzystwo, które od pierwszej minuty po katastrofie z premedytacją kłamało i mataczyło, sprawiedliwie wynagrodzić.
Krzysztof Burdzy


Komentarze
Pokaż komentarze (4)