burdzyk burdzyk
309
BLOG

Lekkie śniadanie przed bar micwą

burdzyk burdzyk Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Niejaka Żaneta Kopczyńska w artykule „Wkrótce komunie: bogato czy skromnie, zawsze kosztownie” w internetowym wydaniu ŻGW dla polaków, opisuje przygotowania do I Komunii Świętej nazywając ten sakrament „jednym z trzech sakramentów chrześcijańskiego wtajemniczenia”. Przeczytałem ten paszkwil i nie mogę do tej pory otrząsnąć się z podziwu dla wyobraźni autorki. A samo zakończenie nazwane „Grand finale” to już mistrzostwo świata: „Dzień przed pierwszą komunią warto omówić z dzieckiem przebieg ceremonii w kościele. Odbieramy tort, kwiaty i wszystko, co przez tygodnie zamawialiśmy. Uff, nadchodzi dzień zero. Lekkie śniadanie, fryzjer, sesja fotograficzna i czas radosnego otwierania prezentów”.

Cały czas zastanawiam się jaka ilość srebrników motywowała autorkę do napisania tego steku bzdur, bo przecież w żadnej mierze nie opisuje tego co tak naprawdę związane jest z tym świętem i jak ono jest obchodzone w katolickich rodzinach. Obserwuję je od wielu lat w moim mieście i w parafii. Jest po prostu normalnie. Powiem więcej. Jest coraz bardziej normalnie, choć dla katolika jest to święto niezwykle ważne. Dzieje się tak między innymi dzięki mądrym księżom, którzy tłumaczą rodzicom aby sprawy doczesne nie przysłoniły istoty tego sakramentu. To, że rodzice wynajmują na przyjęcie restaurację nie jest żadną fanaberią. Zwykle tak się dzieje, kiedy jest większa rodzina i nie jest to nic nadzwyczajnego.

Mam propozycję dla pani redaktorki. Może w następnym artykule opisze przygotowania do bar micwy.

Krzysztof Burdzy

burdzyk
O mnie burdzyk

Jeszcze nie wiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości