Nic z tego nie rozumiem. Prawdę mówiąc wyglądało to na marsz równości a nie na Dzień Flagi. Mieszkańcy Warszawy prawdopodobnie „olali” ten różowy pochód.
Okazuje się jednak, że patriotyczne ideały można przekazywać i krzewić wśród młodego pokolenia. No bo jak skorupka za młodu nasiąknie i będzie ciut starsza, to nie da się zwieść jakimś pseudopatriotycznym akcjom. Zaściankowe Podkarpacie odważyło się zorganizować Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej i np. w Przedszkolu Miejskim nr 1 im. Kubusia Puchatka w Mielcu uroczyście obchodzić ten dzień. Brawo za pomysł i odwagę. Tak. Odwagę. Ponieważ słyszę głosy, że z tym eksponowaniem barw narodowych to prawie nacjonalizm.
Krzysztof Burdzy


Komentarze
Pokaż komentarze (3)