Katarzyna Markusz na portalu http://www.jewish.org.pl/index.php/pl/opinie-komentarze-mainmenu-62/5583-qnieq-dla-wolnoci-religijnej.html pisze: "Niedawno minister Bartłomiej Sienkiewicz i sam premier Donald Tusk obiecywali, że dobiorą się do skóry wszelkiej maści neonazistom, faszystom i antysemitom. Zapowiadali walkę z grafficiarzami, podpalaczami i osobami napadającymi na małe dzieci w Białymstoku. A może powinni zacząćod Warszawy? Na przykład odulicy Wiejskiej?" No i poniosło żydówkę. W zasadzie ten tekst spełnia wszelkie kryteria aby wykonać doniesienie do prokuratury. Obraża katolików. Wymyśliła jakąś teorię o braku wolności religijnej, prawach mniejszości religijnych i inne tego typu bzdury. A wszystko po to aby zalegalizować poniższy preceder.
"Najpierw, poganiane elektrycznym pastuchem, wchodzą pojedynczo do stalowej komory w kształcie walca. Walec zamyka się, krowa musi wystawić głowę przez jedyny otwór. Stalowe pudło obraca się o 180 stopni, krowa leży w klatce do góry nogami, pneumatyczny chwytak unieruchamia jej głowę, wyginając szyję do tyłu. Rzezak wypowiadając słowa modlitwy podrzyna zwierzęciu gardło. Krew chlusta do góry. Walec wykonuje następne pół obrotu, krew leje się już zgodnie z prawami fizyki. Walec otwiera się i krowa wypada na stalową kratownicę. Co któraś wychodzi o własnych siłach, wierzga i rzuca głową, czasem wstaje i – mimo że wszystko jest śliskie od krwi – próbuje uciec. Agonia trwa około dwóch minut. Wszystko w rytm łomoczącej maszynerii. Czasem rzeźnik od razu podwiesza zwierzę za nogę do góry na łańcuchu. Krowa, jeszcze żywa, pręży się i próbuje uwolnić. Następna, już w klatce, widzi konającą poprzedniczkę. Tak wygląda ubój rytualny"
Krzysztof Burdzy


Komentarze
Pokaż komentarze