"Przywódcami tłumu są najczęściej ludzie czynu, nie zaś myśliciele. Człowiek czynu jest mało przenikliwy , a nawet - można powiedzieć-taki być musi, ponieważ przenikliwość rodzi nierzadko zwątpienie , które prowadzić może do bezczynności. Przywódcami tłumu stają się też ludzie o starganych nerwach lub na wpół obłąkani, którym niedaleko już do zupełnego obłedu."
"Energia tych przywódców jest wielka, lecz niestała i znika wraz z bodźcem który ją wywołał. Ludzie ci, wracając do zwykłego życia(...)dają często dowody wielkiej słabości , chociaż był czas, że siłą swą porywali tłumy. Okazują się niezdolni do wybrnięcia z nieco zawikłanej sytuacji życiowej, mimo że potrafili dawać sobie radę w sytuacjach o wiele bardziej powikłanych.Przywódcy ci umieją spełnić swą rolę wtedy, kiedy im samym ktoś przewodzi i dodaje sił , kiedy ponad nimi jest inny człowiek lub idea , co zmusza ich do kroczenia po dokładnie wytyczonej drodze. "
Le Bon, "Psychologia tłumu"
I to by było na tyle w temacie Lech Wałęsa. Agent SB - na pewno. Człowiek niestabilny psychicznie - oczywiście. Całkowicie zły człowiek - nieszczególnie.
Szkoda legendy ? A co to jest legenda : mit, bajka czasami wierutne kłamstwo . Więc co lepsze legenda czy historia ? Prawda czy kłamstwo.
PRAWDA CZY KŁAMSTWO ?
"dwie siostry syjamskie: prawda i kłamstwo
wbiegają w zwinnych podskokach
nic nie odróżni jednej od drugiej
sa w jednakowych trykotach
Bóg gdyby nawet w krzaku ognistym
pojawił sie miedzy nami
mówilibysmy że to magik
kolejną sztuczką nas mami
lecz dokąd można w cyrku żyć
pytamy stojąc na głowie
słyszymy drwiący błazna śmiech
i to jedyna odpowiedź"
Józef Baran.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)