Salon michnikowców dorobił się swoistej kultury.
Kultury chamstwa .
Kto w tej kulturze jest chamem to już inna sprawa, którą pozostawiam do rozważenia we własnym zakresie. Tym niemniej jednak SALON postanowił wyznaczać "kultiurnyj ili niekultiurnyj" i tak się w tym swoim wyznaczaniu zapędził że w niektórych momentach "niekutirnymi" byli np. Herbert a są cały czas jeszcze Rymkiewicz,Łysiak i Wolski.
Ale salon zapędził się i dalej wyznaczając TRYND polityczny. Oczywiście jak to we wszystkich salonach literackich przedwojennej Polski i nasz SALONIK postanowił promować swoich lub związanych z sobą (na przykład wspólną historią donosicielstwa) polityków ale odwrotnie niż salony literackie postanowił też "ometkować" polityków-przeciwników tegoż salonu. Stąd między innymi sławetny ciemnogród, krawawe oczy Macierewicza , kołtuństwo itp. itd.. Każdy "ometkowany" miał przypisaną rolę w medialnej orkiestrze. Mógł więc ometkowany uczestniczyć w dyskusji jako jedyny oponent 7 gierojów spod znaku "żelaznej łapy i białej pały" i być niszczony na wszelkie sposoby (likwidacja Kerna przez esbecko-michnikowe media) a mógł być także namaszczony do powrotu do salonu i wtedy traktowany był pobłażliwie jak małe dziecko.
Najgorsza jedna metka - CZARNA przypinana była NIEPOKORNYM do końca - nie do poprawienia. Ci nie mieli szansy nawet wystąpić w TV i radiu a jeśli już to jako małpa lub przerobiona na tą małpę persona.
Takim właśnie człowiem z metką czarną jest J.K. Mikke. Człowiek którego nienawidzi 5/6 byłych esbekówm, 3/4 byłych agentów i połowa Uni Wolności i Platformy Obywatelskiej (ciekawe dlaczego akurat oni?). Ten gość rozpętał najgorszą rzecz w tym kraju !!! Coś co miało się nigdy nie odbyć! LUSTRACJĘ !!!
Jakim więc szokiem dla części salonowych mediów był widok JKM na znominacji Pana Czumy w Pałacu Prezydenckim.
Stokrotki na Żurawiej zawyły z wściekłości.
Kto go wpuścił ?!!!!
To się nie moglo zdarzyć !!!
Ale się zdarzyło. Ciekawe tylko co to oznacza? Kapitulację JKM przed esbecko-mafijnym układem czy też samodzielność myślenia Andrzeja Czumy (lub jego syna)?
Zobaczymy w najbliższym czasie.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)