Ja uwazam ze bezprawne bylo tez automatyczne nadanie obywatelstwa III RP osobom ktore porzucily PRL i ktore nabyly obywatelstwa innych krajow - bez pytania sie ich czy sa takim nadaniem zainteresowane i czy wyrazaja na nie zgode, a jesli nie to dania im mozliwosci prostego zrezygnowania z tego zaszczytu. Wprost przeciwnie - wladze III RP uczynily z tego rzekomego obywatelstwa obowiazek i zaczely go wymuszac poprzez ogolnie znane pulapke paszportowa i paszportowy szantaz.
Uwazam ze mowienie o podwojnym obywatelstwie np. USA i RP jest uzasadnione jedynie wtedy jesli mamy do czynienia z czyjas swiadoma zgoda na przyjecie i uzywanie obywatelstwa III RP. W przypadku braku takiej zgody (a zwlaszcza w przypadku agresywnego protestowania jednostronnej decyzji III RP) wlasciwiej byloby mowic wylaczie o obywatelach USA do ktorych RP wysuwa roszczenia o posiadanie jej obywatelstwa. Definicji takiej uzywa tez US Department of State ostrzegajac na stronie travel.state.gov/travel/poland.html "American citizens who are or can be claimed as Polish citizens". Dla okreslenia tych roszczen najlepszy jest termin "rzekome obywatelstwo RP". Stanowisko takie powinnismy tez reprezentowac wobec naszych wladz. Zamiast zglaszania na ochotnika "I am a dual citizen of the US and Poland" lepiej jest stwierdzic "I am a citizen of the US" a kwestie "podwojnosci" potraktowac jako "Poland may or may not claim that I am its citizen".
Jesli ktos chce miec jeszcze silniejsze argumenty ze nie jest "podwojnym" obywatelem, ten powinien zlozyc w konsulacie RP notaryzowana deklaracje zrzeczenia sie obywatelstwa - konsulat takiej deklaracji nie uzna, ale bedzie to teraz kwestia otwartego postawienia wlasnego stanowiska i debaty z roszczeniami RP a nie milczacego przyzwolenia. W tym przypadku mozna bedzie mowic "I reject Poland's claim that I were its citizen".
Kwestia "podwójności" obywatelstwa


Komentarze
Pokaż komentarze