I Sikorszczaków: "Byłego ministra obrony cenię, więc oględnie napiszę, że nie było to jego najlepsze wystąpienie. Sikorski zbyt mocno się starał, zbyt chciał być ofensywny i optymistyczny. Wyszło sztucznie i mało przekonująco. Ze trzech znaczących mówców był niestety najsłabszy."
Wojna elit z PiS: "W bój ruszyli dwaj członkowie polskiej elity intelektualnej, profesor Bronisław Geremek i profesor (tymczasowy, w Princeton) Adam Michnik. Jeremiady, które obaj panowie wyprodukowali mniej więcej w tym samym czasie na łamach 'Le Monde' (Bronisław Geremek, 26 - 27 kwietnia 2007) i 'New York Timesa' (Adam Michnik, 26 marca 2007), to przykłady chowania się pod skrzydła autorytetów geograficznie odległych i niemających o Polsce zielonego pojęcia. Teksty te dały podstawę obecnemu kryzysowi rządu Kaczyńskich oraz potwierdziły popularną za granicą tezę, że Polacy nie potrafią sami rządzić i potrzebują pomocy z zewnątrz."
Szkic (propozycja) deklaracji wstepnej Polonii Niezaleznej: "C. Działania Polonii Niezależnej będą miały na celu: · odkłamanie od 15 lat fałszowanej historii okresu PRL, stanu wojennego i okresu pomagdalenkowego – poprzez archiwizację i publikacje (również w formie książkowej) dokumentów i przekazów historycznych, · prostowanie rozpowszechnionych już i wciąż rozpowszechnianych kłamstw dotyczących tego okresu, · piętnowanie antypolskich w swojej treści, formie i skutkach wystąpień polskich polityków, mediów, historyków i propagandzistów oraz podobnych działań sił niepolskich ale Polski i Polaków dotyczących, · publiczne opiniowanie rządowych i medialnych działań, ustaw i regulacji urzędowych mających szkodliwy wpływ na stosunki pomiędzy Społeczeństwem Polskim i Polonią,"
Niedzielny kronikarz diaspory, obieżyświat i globtroter. Nie wracam, nie odwiedzam, nie żałuję i nie tęsknię.
Tylko nie wmawiajcie Sobie, Ukochani kRajanie, że jakikolwiek Polonus zagłosował lub kiedykolwiek zechce zagłosować na Waszą waadzem, gdyż jest to praktycznie niemożliwe bez dodatkowej najnowszej edycji paszporciku 17-tej Republiki, a mało kto dzierży tu takową, albowiem wszelakie "umiejscowienia" zagranicznych rozwodów czy metryk urodzenia zajmowałyby od dwóch do pięciu latek i kupę dularów do kasy konsularnej. Dotychczas nie zagłosował ani jeden Polonus - do zagranicznych urn wyborczych przybieżeli tylko turyści, zakupowicze i urzędnicy konsularni ramię w ramię z garstką 2% migrantów zarobkowych. 98% Londkowiczów z dowodzikami osobistymi nie umiało/nie chciało znaleźć konsulatu. Na razie tylko co 13-te dziecko kRajowe jest już eurosierotką, ale londkowiczów przybywa z dnia na dzień, więc i eurosierotek bezprizornych przybędzie.
Komentarze
Pokaż komentarze