"Warto jednak się zastanowić, jaka jest właściwie prawica polska – a właściwie – dlaczego jej nie ma, nie ma skonsolidowanej i mającej perspektywy do odegrania w Polsce znaczącej roli na scenie politycznej. I nie będzie to artykuł na temat Prawa i Sprawiedliwości, jako prawicy, bo ta partia ma tyle wspólnego z ideami prawicowymi, co jej szef, Jarosław „Genialny Strateg” Kaczyński, z Mahatmą Ghandim.
PiS to partia socjalistyczno – populistyczna, z domieszką nuty katolicko – narodowej. Partia, która w polskim parlamencie zajęła pozycję po prawej stronie – jest tylko zlepkiem różnego rodzaju pomysłów marketingowych – a nie rzetelnych idei prawicowych.
Zostawmy więc PiS z boku i zajmijmy się tematem prawdziwej prawicy."
Dziennik - Opinie - Jakiej prawicy potrzebują Polacy? A jakiej nie?: "wedle mojej pamięci wszystkie wielkie cele polskiej prawicy od 1989 r. do dziś były negatywne - wolność od politycznej poprawności lewicy, od jej moralizatorskiego zrzędzenia, od zagrożenia nowym ideologicznym projektem. A te pozytwne sprowadzić można w zasadzie do dwóch - pozwolić Polakom na samorzutny rozwój, bez narzucanej z zewnątrz ideologicznej dyscypliny, oraz dać się rozwijać narodowej dumie, która chce się cieszyć swoją przeszłością oraz snuć marzenia na przyszłość.
Prawica broniła się retoryką wartości, coraz zacieklej i coraz skuteczniej. Ale rezultat jest taki, że z czasem stała się ona zakładnikiem własnej retoryki. Zaczyna wierzyć, że polityka polega na tworzeniu i wpajaniu społeczeństwu wartości. Odniósłszy sukces, nie zauważa go. Myśli, że obroniwszy się przed mandarynami, musi pójść dalej. Że zniesienie zakazu postępowania wedle prawicowych wartości - co było jej celem - to za mało. Że teraz trzeba zagrać o pełną pulę. Sprawić, żeby prawicowość stała się nową poprawnością. To błąd, który może prawicę kosztować i władzę, i duszę. Bo właściwym celem prawicy, konstytuującym ją ideowo, jest postawienie tamy lewicowym rewoltom, a nie urządzanie swojej własnej. "
Prawica pachnąca naftaliną « Bogdan Miś: "dotychczas wszyscy - czy też znacząca część z nas - dyskutowaliśmy raczej nad lewicą, jedni z pozycji akceptującej, drudzy krytycznej. O ile mnie pamięć nie myli, nikt nie myślał kontruktywnie o prawicy i nic nie chciał tu definiować - jakby wszystko było oczywiste. A okazuje się, że nie jest - i okazuje się, że rzecz jest dużo bardziej złozona, niż chceiliby nam przedstawić rozmaici publicyści. Prawica - to nie jest ugrupowanie radiomaryjne, ani to związane z “Rzepą”, ani UPR; oni wszyscy chcą tylko tę etykietkę zawłaszczyć, bo ona wydaje im się dość nośna wyborczo. Warto więc może podjąć dyskusję nad istotą rozumienia - dziś, w XXI stuleciu - tych obu pojęć, prawicy i lewicy. Może okaże się, że nie musimy się nawzajem wymordować? Może w jednych sprawach pozostaniemy przy różnych punktach widzenia, w innych się zgodzimy? Nieantagonistycznie?"
W temacie:
- Prawica znowu razem!
- faszyzujący lewak
- Fotyga 2: Plus ça change, plus c’est la même chose « Wychodźstwo
- classics « Wychodźstwo
- http://blognews.pl/tag/prawica
- Azrael II - Szukaj w Google
- http://isztar.salon24.pl/#comment_1052274
- BlogNews » - przegląd przerażonej prawej blogosfery - Wolność bez mądrości cnoty i dostępu? To jest zło największe z możliwych. » Mają rację czy nie?
Odmowa dostępu - co knuje Kuki z Geraltem? - ZOBACZ TAKŻE
- Eurogiganci w Warszawie
- Musimy chronić konserwatyzm
- Hall: Polskiej prawicy nie trzeba awanturników
- Okrągłe frazy Polski XXI
- Od portalu do partii?
- Jan Rokita wchodzi do internetu
- Koc gaśniczy nie wystarczy, by ugasić pożar wartości
- Dorn: PiS przegrało, bo ananasy są w Tesco
- Przyjaciele wolontariusze
- Matyja: Nie ma jednego konserwatyzmu
- Przywrócić rozum w relacjach z USA
- Antypolityka, polityka, postpolityka
- Wojna o duszę Platformy
- Krasowski: Wybór bez histerii


Komentarze
Pokaż komentarze (6)