Barwny barokowy język MK jest zbyt skomplikowany jak na moje IQ poniżej 44.
Najsampierw czytuję więc komentarze Zbyszka i Mysikrólika a dopiero potem zaglądam do tekstu.
Od dwóch dni jestem kompletnie skonfundowany i nie mam pewności, czy oglądam wersję pierwszą, drugą czy trzecią wpisu MK.
W każdym bądź razie kalambury MK przyprawiają mnie o zawroty głowy. Pomagam sobie zaznaczając flamastrem na ekranie te sformułowania MK, które jako tako rozumiem. Następnie przepisuję ołóweczkiem do zeszycika takie terminy jak Rusłan i idę do biblioteki zajrzeć do leksykonów.
Rozszyfrowane frazy wpisuję flamastrem na ekran laptoka. Następnie wykonuję pracę myślową poprzedzoną krótką sesją jogi.
W 9 przypadkach na 10 i tak nic nie rozumiem. Biorę więc zazwyczaj krajony i koloruję sobie te książeczki co mi mama kupuje.
_________________ Kim jest Matka Kurka Superstar? Tu Twój komentarz NIE czeka na publikację, jak na Onecie
Niedzielny kronikarz diaspory, obieżyświat i globtroter. Nie wracam, nie odwiedzam, nie żałuję i nie tęsknię.
Tylko nie wmawiajcie Sobie, Ukochani kRajanie, że jakikolwiek Polonus zagłosował lub kiedykolwiek zechce zagłosować na Waszą waadzem, gdyż jest to praktycznie niemożliwe bez dodatkowej najnowszej edycji paszporciku 17-tej Republiki, a mało kto dzierży tu takową, albowiem wszelakie "umiejscowienia" zagranicznych rozwodów czy metryk urodzenia zajmowałyby od dwóch do pięciu latek i kupę dularów do kasy konsularnej. Dotychczas nie zagłosował ani jeden Polonus - do zagranicznych urn wyborczych przybieżeli tylko turyści, zakupowicze i urzędnicy konsularni ramię w ramię z garstką 2% migrantów zarobkowych. 98% Londkowiczów z dowodzikami osobistymi nie umiało/nie chciało znaleźć konsulatu. Na razie tylko co 13-te dziecko kRajowe jest już eurosierotką, ale londkowiczów przybywa z dnia na dzień, więc i eurosierotek bezprizornych przybędzie.
Komentarze
Pokaż komentarze (6)