- Blog służy do umieszczenia swojej własnej stukaniny w wyszukiwarce Google.
- Do kolekcjonowania odsyłaczy mamy:
- Do bieżączki mamy IAR i portale
- Do dyskusji służą fora, których raczej nie widać w wyszukiwarkach. Żadne komentowanie na blogach nie zastąpi list dyskusyjnych. Tym niemniej fora przegrywają z blogami w wyszukiwarkach i w dodatku tylko nieliczne fora posiadają RSS.
- Pożytek z blogowania wyszukiwalnego ma właściwie charakter bumerangowy - tzn. z pożytkiem dla siebie samych oraz z pożytkiem dla elektoratu daje się wrzucać na wyszukiwarki treści usunięte np. przez niesławną Wirtualną Polskę - treści uznane przez układ za szkodliwe i be. Dyżurni czynownicy sterowanego internetu nazywają to dowcipnie nekrofilią i zazwyczaj starają się zdyskredytować jako teksty "nieaktualne". I beg to differ in this matter.
Przeczytalem wypowiedz posla Unii Wolnosci (Wolnosci?) Schetyny, dla Wirtualnej Polski, utrzymana w tonie nie znoszacym sprzeciwu. Ton, jaki dobrze znam sprzed wielu lat. Pospiesznie zerknalem na kalendarz, jaki rok mamy dzisiaj - 2000 czy 1977? Wyglada na to, ze rok jest dwutysieczny, ale z wypowiedzi posla Schetyny sie tego nie wyczuwa.
Fantastycznie, panie posle. Po to sie zmienialo ustroj, nieprawdaz, aby ponownie poddac obywateli mgliscie zdefiniowanej wladzy, poljawnym instrukcjom i arbitralnym praktykom wszechmocnego MSW. Pan posel, nominalnie niezalezny ustawodawca, wystepuje w praktyce jako rzecznik ministerstwa, organu administracji panstwowej, wladzy wykonawczej, dzialajacego jednak jako autor i promotor inicjatywy ustawodawczej. Pokolenia prawnikow-konstytucjonalistow przewracaja sie w grobie. Warto niemniej przynajmniej sprawdzac, co panu MSW do wierzenia podaje, zamiast czytac z kartki.
Z rzekoma "wiekszoscia" panstw UE nie uznajacych podwojnego obywatelstwa jest tak samo, jak z rzekoma "wiekszoscia" partii bolszewikow w rosyjskim ruchu socjaldemokratycznym poczatku XX stulecia. W rzeczywistosci, podwojnego obywatelstwa nie uznaje ***mniejszosc*** sposrod panstw UE, 7 (wkrotce 6) z 15 panstw wspolnoty (Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Luksemburg, Niemcy, Szwecja). Szwecja jest w trakcie wprowadzania poprawek do ustawy, ktore dopuszcza podwojne lub wielokrotne obywatelstwo obywateli szwedzkich.
Rzekoma przewaga niemieckiej lub austriackiej koncepcji podwojnego obywatelstwa nad koncepcja brytyjska, francuska, hiszpanska, wloska lub irlandzka nie zostala udowodniona. Jest wylacznie sprawa przyjetego z gory, na zyczenie MSW, zalozenia politycznego. Naturalnie, MSW, dzialajac we wlasnym interesie, nigdy nie zaproponuje takiej regulacji prawnej jakiejkolwiek kwestii, ktora umniejszylaby administracyjna sile ministerstwa, jego udzial w budzecie, liczbe jego pracownikow czy jego zakulisowy wplyw na polityke panstwa. Mialo byc wolne panstwo niezaleznych obywateli, a bedzie wladza i podwladni, buty z cholewami, czapki z daszkiem, pieczatka i bumaga. Opcja panstwowa, a nie partyjna? Naturalnie, szkoda tylko, ze to znow opcja definiujaca panstwo jako wlasciciela obywateli. Nowe wraca...
Rozbrajajace jest to wyznanie pana posla Schetyny, ze motorem prac ustawodawczych nad nowa ustawa o obywatelstwie polskim jest i zawsze bylo Ministerstwo Spraw Wewnetrznych i Administracji. Jakkolwiek wszedzie na swiecie szczegoly projektow ustaw opracowuja zainteresowane ministerstwa, to w zadnym normalnym kraju nie przyznaje sie organom wladzy wykonawczej prawa do inicjatywy ustawodawczej de facto. Zwlaszcza w warunkach panujacej w RP dysfunkcjonalnosci wladzy sadowniczej, ktora z braku srodkow lub ochoty nie jest zainteresowana ochrona obywatela przed naduzyciami wladzy popelnianymi przez panstwo.
Pan posel nie widzi nic niestosownego w pomysle, by stanowic prawo tak, aby jak najwygodniej z nim bylo organom przymusu panstwowego - policji, specsluzbom, strazy granicznej. Interes, prawa lub wygoda obywateli znajduja sie na dalekim planie w porownaniu z interesem i wygoda organow wladzy wykonawczej. Obywatel to przeciez zaledwie podwladny, z ktorym liczyc sie nie trzeba, nieprawdaz, panie posle? Zas organa spraw wewnetrznych i ich pozaprawne bazy danych osobowych (np. baza danych PESEL dziala bez podstawy ustawowej) zawsze moga sie przydac, bo warto na kazdego miec haka.
99% polskich politykow i zaden z polskich urzednikow panstwowych ani nie zna, ani nie jest w stanie sobie wyobrazic zadnego innego sposobu sprawowania wladzy. To smutne.
Ale mam pewien pomysl, panie posle. Prosze zamknac granice Polski dla ruchu miedzynarodowego. Dopiero wtedy MSWiA pozbedzie sie dokuczliwego klopotu z motlochem, ktoremu zachciewa sie jezdzenia tam gdzie chce, wtedy, kiedy sam uwaza, i na podstawie takich dokumentow podrozy, z jakimi mu wygodnie. Wtedy organy beda mogly rozwinac skrzydla i urzedowac swobodnie.
Stary Wiarus
staryw AT hotmail.com
PS. Jesli chodzi panu poslowi, by obywatele obcy nie mogli w Polsce prowadzic dzialalnosci gospodarczej, pracowac, lub zatrudniac pracownikow udajac obywateli polskich, to co prawda sa na to inne, nie tak drastyczne sposoby, ale tak czy owak winszuje panu poslowi czujnosci. Wszyscy przeciez wiedza, ze Polonia tylko po to przyjezdza do kraju na paszportach amerykanskich, zeby troche popracowac w Polsce na czarno, odlozyc pare nowych zlotych i wyslac paczke do domu w Nowym Jorku. No i czasem jeszcze Polonia przyjezdza do Polski specjalnie po to, zeby (jak doniosl w programie TV Polonia pan posel Rokita) cos ukrasc w domach towarowych "Centrum" i wymachujac obcym paszportem uniknac odpowiedzalnosci. Biednemu poslowi Rokicie pomylil sie zwykly amerykanski paszport z immunitetem dyplomatycznym, ale nie szkodzi.
SW
Powracamy więc do początkowego założenia, że blogi służą do umieszczenia własnych wpisów w wyszukiwarce. Oops - gdzie jest Salon 24?
Czyżby należało przjąć wyższość Onetu? Nawet forum daje się wyguglować.
A milionerki Maryli z Salonu ani widu, ani słychu w wyszukiwarkach - wprawdzie niewielka strata - ale zawsze lepiej mieć zasięg.
Adresuję ten tekścik do Rolexa i St. Wiarusa - bez dubeltowego blogowania wpisy salonowe pozostają niewyszukiwalne.


Nazywanie innych blogerów/komentatorów "bucami" nie będzie na s24 tolerowane.
Administracja
Zapiszę sobie link do tego postu. :-)
Cosik widzę w tym przesady.
Rozumiem, że się pan Mistewicz na mnie obraził za Mistkiewicza, ale tu jest trochę inna sytuacja bo VanBc doskonale sobie bez cenzury daje radę i nieźle potrafi zajść innym za skórę.
Zresztą - niech se też ludzie biorą jakieś łatwiejsze do odmieniania nicki.
Notkę chwilową skasuję gdy wrócę do kompa.