67 obserwujących
331 notek
371k odsłon
  1100   0

JOW? Tak, ale polski JOW !

Sprawa jest arcyboleśnie prosta.
Sprawa jest arcyboleśnie prosta.

Gdy czytam przepychanki przeciwników JOW z ich zwolennikami zadziwia mnie, że nikt nie stara się odnieść do dokumentów. Takim podstawowym dokumentem jest projekt:

http://jow.pl/projekt-kodeksu-wyborczego-z-jow-w-wyborach-do-sejmu

opracowany przez Fundację im. J. Madisona Centrum Rozwoju Demokracji.

 

Nie jestem prawnikiem, ale chcę się podzielić klikoma uwagami dlaczego mam pewne wątpliwości co do ww. projektu JOW. Pisząc posiłkuję się wypowiedziami Artura Heliaka z Ruchu na rzecz JOW http://gloszwroclawia.salon24.pl/652023,wrozenie-z-jow-ow

 

1. Projekt umożliwia startowanie spadochroniarzom

- AH uważa że: "To ich suwerenna decyzja, mają prawo sami wybrać kto będzie reprezentował najlepiej interesy ich okręgu."

Uważam, że to źle pojmowana wolność wyboru. Uważam, że kandydatem powinien być tylko i wyłącznie mieszkaniec danego okręgu, który mieszka w nim przez min. pełne 5 lat. Zakaz dla spadochroniarzy zwiększa odpowiedzialność kandydata za to w jaki sposób reprezentuje zbiorowość. Ludzie wiedzą dobrze "czym pachnie ten Pan" i nie wybiorą sobie socjopaty. TO TAK OCZYWISTE, ŻE AŻ KRZYCZY !!

 

2. Projekt umożliwia startowanie osób z więcej niż jednym obywatelstwem

- AH: "Opieramy się na wzorze brytyjskim, tam tego rozwiązania nie ma."

Uważam, że małpowianie obcych wzorów nie jest dobre. Anglia to nie Polska. Anglii nie grożą Niemcy - Polsce owszem. Przypominam też, że 90% gazet w Polsce należy do Niemców i mogę sobie bardzo dobrze wyobrazić jak te wspierają separatystów z RAŚ czy obywateli swego kraju. To realne zagrożenie. Poza tym dany poseł nawywija, że hej i może schować się pod skrzydła innego państwa. Nie powinien człowiek posiadajacy dwa czy więcej obywatelstwa mieć jakiegokolwiek wpływu na rządzenie innym Polakiem. TO TAK OCZYWISTE, ŻE AŻ KRZYCZY !!

 

3. Projekt nie ogranicza partiokracji (karty wyborcze)

- AH: "Powinna być informacja o nazwie partii lub bezpartyjności. Wtedy głosujemy na partie lub na bezpartyjnego kandydata."

Uważam, że tak być nie powinno. Partie mają przewagę nad zwykłym obywatelem i nie powinna być ona akcentowana na kartach wyborczych. Albo wyborca zna Kowalskiego i na niego głosuje albo nie zna (i wtedy najlpiej by było gdyby wcale nie głosował). Może wtedy nie będzie pytań dlaczego w Sejmie są tylko dwie partie.

 

4. Pieniądze

Bardzo mi się podoba to w jaki sposób została rozwiązana kwestia limitu pieniędzy i że mają one pochodzić z okręgu:

"Wpłaty na rzecz komitetu wyborczego może dokonać wyłącznie wyborca stale zamieszkały w okręgu wyborczym , w którym komitet zarejestrował kandydata na posła"

"Suma wpłat na rzecz danego komitetu wyborczego w wyborach do Sejmu
nie może przekraczać 3 - krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę"

"Kandydat na posła może wpłacić na rzecz komitetu wyborczego popierającego jego kandydaturę sumę nieprzekraczającą 9- krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę"

 

Mam tylko pytanie - kto bedzie czuwał nad możliwymi transferami lewych pieniędzy. I co jeśli lewizna wyjdzie na jaw - sąd musi się tym zająć błyskawicznie i w razie stwierdzenia winy musi nastąpić natychmiastowe wygaszenie mandatu.

Uważam też, że dobrze by było gdyby otrzymywane pieniądze pochodziły wyłącznie z odpisów podatkowych z okręgu, gdyż wtedy każdy by wiedział z wyprzedzeniem, kto konkretnie aspiruje i nie pojawialiby się znikąd jeźdźcy na białych koniach, bo akurat się okazało, że wygrany będzie miał dużo do powiedzenia w sprawie szykującej się inwestycji. Do doprecyzowania. Do ustalenia czy państwo powinno zwracać pieniądze przegranym. Moim zdaniem nie powinno, bo to może mnożyć pseudokandydatów i wpływać na to kto zostanie wybrany. Nikt nie otrzymał 50% głosów? To robimy jak w wyborach Prezydenckich. Nie było 50% frekwencji, gnuśny okręg wyborczy? Zarządcę Komisarycznego wyznacza Prezydent.

 

5. Poseł nie może być odwołany przed upływem kadencji

AH: "Niektórzy chcą, niektórzy nie chcą. Opieramy się na wzorze brytyjskim, gdzie tej możliwości nie ma. Mówiąc pół żartem, pół serio - wszyscy jesteśmy za - ale odwołanie może nastąpić dopiero po 4 latach, w następnych wyborach."

Uważam, że jeśli poseł z danego okręgu sprzeniewierza się swoim obietnicom (mówi że jest obrońcą życia od poczęcia, a potem głosuje jak partia) to jest to powód do tego, by wszcząć procedurę wyboru nowego posła (stary też mógłby startować), za którą powinni płacić oczywiście mieszkańcy danego okręgu, a nie państwo. Temat jest do opracowania, ale chyba chcemy, by nie rządzili nami kłamcy czy ludzie niesłowni, a jeśli chcemy, to powinno to być w danym okręgu potwierdzone. Tak, chcemy kłamcę. Wybraliście kłamcę? Płaćcie jeśli chcecie to zmienić, a na drugi raz lepiej pomyślcie zanim oddacie swój głos.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale