Dowiedzieliśmy się przedwczoraj, że antyterrorysci z policji wpadli do nie tego mieszkania i skopali po głowie gospodarza i zamiatali podlogę - tlukąc także jej głową o posadzkę - gospodynią. Oburzenie, oczywiste skojarzenia z ZOMO itp. A wyobraźmy sobie, że rzecz się się dzieje w tym wlaściwym mieszkaniu, gdzie gospodarzem jest specjalista od miażdżenia kolan bejsbolem i przewiercania goleni wiertarką, a gospodynią jego gustowna laska z tipsami, silikonem w piersiach i ktora jest dumna ze swojego faceta, a przede wszystkim z jego pieniędzy. No jasne, że trzeba zgodnie z prawem, najpierw:"policja, poprosze dokumenty". potem, gdy facet wyjmie gnata z kanapy szukając dowodu, to :"policja, rzuć broń" i koniecznie strzał ostrzegawczy. A gdy laska bandyty zabłądzi tipsami pod kominiarkę, to ewentualnie można wykręcić jej rękę, ale nie za mocno. Jednak gdyby w tym właściwym mieszkaniu policja postapiła tak, jak w tym niewłasciwym, to należy się oburzać?
Podczas demonstracji za rządów AWS-u "górnicy" okładali kijami i obkładali płonącymi oponami dwuszereg nieruchomych policjantow chroniących wejścia do Ministerstwa Gospodarki. W innym miejscu harcownik podszedl do dwuszeregu i chciał wyrwac funkcjonariuszowi tarczę. Szereg ani drgnął, byczka / jakieś 190 cm., szerokie bary/ odciągnęli koledzy. Gdyby nie to, niewiadomo ile by jeszcze dokazywał. Oddziały prewencji to specyficzny temat i nie trzeba żadnej Wikileaks, aby wiedzieć, że ich stanowczość zależy od woli politycznej dysponentów. Zależy czy przyjeżdża dymić elektorat, czy demonstruje nie elektorat / jak np. 11 listopada/.
Na osławioną akcję w Magdalence policja nie zabrała snajpera, gdyby go zabrała - to wiadomo, chcą zabijać. Pchnięty nożem na przystanku policjant po służbie - miał przy sobie broń, czy nie? Generałowie policyjni chwalili go za postawę mówiąc, że policjantem jest się 24 godziny na dobę. Skoro tak, to może on ją miał? Na stadionowym bazarze policjant postrzelił handlarza, na skutek czego poszkodowany zmarł. To użycie broni okazało się obroną konieczną, bo handlarz z kolegami zabierali się do bicia, a było ich więcej. TVN24 podkreślało, że zmarły, jak i nni Afrykanie z tej grupy mają polskie żony, więc jak można tak? Czy mozna zacząć "się bić" z amerykańskim policjantem wykonującym prawidłowo swoje czynności? U nas można. Znany pudelkom Majdan i jego koledzy poturbowali interweniujących policjantów, oczywiscie uzbrojonych. Przepisy użycia broni muszą być takie, że wszelka żulia wie, że policjantowi prędzej ręka uschnie, niż sięgnie do kabury.
Łamiący prawo musi bać się policji, nie odwrotnie, a praworządny obywatel musi budzić w policjancie respekt. Doświadczenie powinno pomagac odróżniać i kwalifikować zagrożenia. W tym niewłasciwym mieszkaniu nie odróżniono bandyty od zwykłego Kowalskiego. Czy z taką grupą brudnych Harrych nie może chodzić ktoś, kto może gorzej od nich strzela, ale za to myśli?
Policja zdaje sie poruszac od ściany do ściany, od bezradności do brutalności. Przemoc w interesie społecznym musi być stosowana i to stosowana skutecznie. Reguły jej stosowania musza być jasne, nie tylko dla policji. Zasady wyznaczone i egzekwowane. To, co oglądamy od lat w telewizorach jest niepokojące swoja nieprzewidywalnoscią.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)