27 obserwujących
495 notek
145k odsłon
  138   4

ogień


patrzę na swoją przejrzystą skórę

widzę krew niepokój pulsuje w zgięciu łokcia

to mój wewnętrzny krajobraz


na jego ścieżkach

spotykam się z lodowatym księżycem

żegnam odjeżdżające pociągi


jestem tak przezroczysta

że można otworzyć mnie jak książkę

na przypadkowej stronie


niebo pogodne jest i nie mogę pojąć

kto zbudował pękający fundament

kruchych kości


nie mogę pojąć co to jest ciało

i co to jest

brak ciała


czym jest dusza dlaczego dym unosi się

nad odległym ogrodem zawieszonym

w szarej mgle poranka


czuję ramiona ognia

wyciągają się pełnym rozpaczy

teatralnym gestem


patrzę na swoją przejrzystą skórę

widzę krzątające się iskry

tam gdzie kiedyś krew






Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura