65 obserwujących
69 notek
429k odsłon
6072 odsłony

O krok od sowieckiej Hiszpanii?

Wykop Skomentuj72
Przez szereg lat wydawnictwo Yale University Press publikowało sensacyjne dokumenty z tajnych archiwów sowieckich. Zrodła te skorygowały obraz przeszłości, w większości oparty na stereotypach propagandowych. Wymusiły też na wielu historykach rewizje poglądów. Wśród ujawnionych dokumentów znalazło się też kilka sowieckich raportów dotyczących wojny domowej w Hiszpanii. Potwierdziły one niektóre zbrodnie NKWD, na przykład istnienie tajnych sowieckich więzień z krematorium, gdzie palono zwłoki rozstrzelanych czy zamęczonych na śmierć przeciwników politycznych. Inne z kolei ujawnione dokumenty sugerowały, że tzw. "brygady międzynarodowe" to "wojsko Stalina."  Oczywiście całkiem liczni obrońcy ustanowionej jeszcze przez kominternowską propagandę wykładni dziejów konfliktu w Hiszpanii nadal odrzucali konieczność korekty obowiązujących stereotypów. Mimo nawały faktów o zbrodniach tzw. "Republikanów", wielu naukowców i publicystów, a szczególnie tych związanych z lewicą, broniło zaciekle szlachetną legendę hiszpańskiej wojny domowej jako boju "demokracji" z "faszyzmem." Zwykle traktowali tę dychotomię jako prawdę objawioną, a w najlepszym wypadku twierdzili, że brak źródeł osłabia jakiekolwiek inne interpretacje. Dzieje konfliktu możemy obecnie zrekonstruować tak, jak rzeczywiście się one potoczyły dzięki redaktorom zbioru dokumentów Zdradzona Hiszpania: Związek Sowiecki i hiszpańska wojna domowa(Spain Betrayed: The Soviet Union and the Spanish Civil War).Dokumenty pokazują jednoznacznie, że Stalin zamierzał podporządkować sobie Hiszpanię całkowicie. W tym celu niemiłosiernie wyzyskał Hiszpanów gospodarczo, każąc sobie słono płacić za pomoc militarną. Sowieccy doradcy wojskowi kontrolowali armię republikańską, a NKWD nadzorowało republikańskie służby bezpieczeństwa, przeprowadzając bezwzględne czystki w Hiszpanii zwłaszcza wśród komunistów trockistowskich i anarchistów. Sowietom udało się narzucić własną politykę rządom republikańskim, a nawet obalić ekipę, która była niewystarczająco pro moskiewska. Jednak ze względu na opinię międzynarodową, komuniści nie przejęli władzy bezpośrednio. Kontrolując policję, armię i gospodarkę, ustanowiono system firmowany przez część socjalistow i liberałów, który nazwano "demokracją nowego typu," albo "demokracją ludową." Okupowana przez czerwonych część państwa stała się więc de facto Hiszpańską Republiką Ludową. Tym sposobem Stalin stopniowo osiągnął większość swoich celów w Hiszpanii. Zdobył też cenne doświadczenia, które w niedalekiej przyszłości posłużyło mu jako model do zniewolenia Europy Srodkowej.Naturalnie hiszpański model sowietyzacji miał swoje idiosynkrazje w zakresie zarówno strategii, jak i taktyki. Weźmy choćby stosunek rewolucjonistów do Kościoła. 11 października 1936 roku anarchiści złapali "księdza (z zakonu Marianów). Zgodzili się uwolnić go i umożliwić mu wyjazd do Francji, ale za okup. Ksiądz ujawnił kryjowki 101 członków swego zakonu. [Anarchiści] zgodzili się uwolnić ich wszystkich za 300 tysięcy franków. 102 księży ujawniło się i zapłaciło okup. Wtedy anarchiści rozstrzelali 40 z nich." Reszte wtrącono do więzienia dzięki interwencji przerażonych zbrodnią liberalnych nacjonalistów katalońskich. Tymczasem Sowieci i hiszpańscy komuniści nie mieli nic przeciwko mordowaniu księży. Konieczne było jednak "poprawne politycznie" tłumaczenie takich czynów. Jak stwierdził towarzysz Andre Marty: "rząd musi przedstawić deklarację w sprawie Kościoła – wolność religii dla wszystkich. Wierni powinni wiedzieć, że aresztujemy księży nie dlatego, że służą Bogu ale dlatego, że służą faszyzmowi, to jest strzelają do ludu oraz rozpowszechniają faszystowską propagandę." W innym wypadku ilustrującym spory taktyczne, gdy w ciągu pierwszych trzech miesięcy wojny anarchiści oraz trockiści rozstrzelali w samej Barcelonie "osiem tysięcy" osób, Sowieci zgodzili się z katalońskimi liberałami i nacjonalistami, że "wystarczyło rozstrzelać pięciuset." Cel był wspólny, choć wiodły do niego różne drogi.Generalnie Stalin argumentował, że trzeba najpierw wygrać wojnę, aby następnie wygrać rewolucję. Aby wygrać wojnę trzeba było hołubić zachodnie demokracje. W tym celu należało zdobyć i utrzymać poparcie szeroko rozumianych "sił postępu," włączając w to hiszpańskich liberałów i niekomunistycznych lewicowców różnej maści, którzy bali się rewolucji. Jednocześnie wygrać wojnę można było poprzez nowe instytucje, przede wszystkim armię i policję, które tworzyli od podstaw i kontrolowali głównie komuniści stalinowscy. Tymczasem komuniści trockistowscy i anarchiści uznali, że wojnę można wygrać tylko przez maksymalne rozbujanie szaleństwa i terroru rewolucji. Dlatego staliniści traktowali ich jak wrogów niemal równorzędnych "białym" powstańcom. Przynajmniej niektóre ujawnione w dokumentach działania agentów Moskwy brzmią, jak wytwór paranoicznej teorii spiskowej.
Wykop Skomentuj72
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale