Tak, granice absurdu są niezmierzone. Ustroje się zmieniają, tematy rodem z filmów Bareji są niestety wiecznie żywe.
Niedawno przez prasę przetoczyła się (wzbudzając salwy śmiechu) informacja o pomyśle Polskiej Izby Gospodarczej Czystości polegającej na obowiązkowej przynależności sprzątaczek .... pardon ... konserwatorów powierzchni płaskich ... do owej Izby oraz o certyfikatach zezwalających na zamiatanie i pucowanie.
Teraz zaś owa Izba wpadła na nowy szatański pomysł.Polska Izba Gospodarczej Czystości proponuje firmom sprzątającym wyposażenie osób w nich zatrudnionych w tzw. europejskie książeczki pracownika, zawierające m.in. historię odbytych szkoleń, przebieg pracy, zdobyte uprawnienia, kwalifikacje, referencje i wykonane badania specjalistyczne. Dane będą zapisane po polsku i angielsku. Na szczęście nieobowiązkowe ... jeszcze.
Babcina sprzątająca u sąsiada pokoik będzie teraz miała Unijny Paszport Sprzątaczki.A w nim szkolenie obsługi mopa, szmaty i wiadra. Jakież to nowoczesne i europejskie. I po angielsku.
Pieczątki, stempelki, podpisy, zaświadczenia. Banda cwaniaków, pijawek i krwiopijców poczuła krew, znaczy się niezłą kasę. Acha, no i oczywiście obowiązkowo unijne dotacje.Alternatywy 4 w całej okazałości.
I jeszcze smaczek. Ona Izba, która dotychczas przyznawała jedynie Złote Miotły postanowiła pójść na całość. Co tam złote, teraz będą też PLATYNOWE MIOTŁY.
No i wielce zasłużone jury przyznało pierwszą Platynową Miotłę. Laureatem został .... no kto ? Tak, tak, nie mylicie się, laureatem został prezes rzeczonej Izby !! (łubu dubu niech nam żyje prezes klubu). Poniżej akt wręczenia platynowej miotły :-)))))

Aby nie być gołosłownym podaje link
http://www.czystosc-psc.org.pl/adres_strony2009_06_18_53
A warto poczytać by wiedzieć jak rośnie absurdystan w cieniu eurokołchozu.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)