Orlen obniża ceny na stacjach. Wielka promocja już czeka na kierowców

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 27
Orlen zdecydował się na kolejną obniżkę cen hurtowych paliw. To reakcja na niestabilną sytuację na światowym rynku ropy, która w ostatnich tygodniach powoduje gwałtowne wahania cen. Najmocniej potaniał olej napędowy.

Ceny paliw w dół. Orlen obniża hurtowe stawki

We wtorek Orlen ogłosił spadek cen hurtowych paliw. Benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 potaniała o 45 zł za metr sześcienny i kosztuje obecnie 5688 zł. Jeszcze większa zmiana dotyczy oleju napędowego Ekodiesel, którego cena spadła o 87 zł, do poziomu 7171 zł za metr sześcienny.

To kolejna korekta w ostatnich dniach. Wcześniej, z 10 na 11 marca, ceny spadły jeszcze mocniej – benzyna o 94 zł, a diesel aż o 164 zł za metr sześcienny. 


Wahania cen paliw przez konflikt na Bliskim Wschodzie

Ostatnie tygodnie przyniosły wyjątkowo duże zmiany cen. Jeszcze 21 marca diesel zdrożał aż o 521 zł za metr sześcienny, co pokazuje skalę niestabilności rynku. Główną przyczyną jest sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, w tym napięcia związane z konfliktem wokół Iranu oraz zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz.

Decyzje polityczne również wpływają na rynek. Po odroczeniu przez Donald Trump ataków na irańską infrastrukturę energetyczną ceny ropy chwilowo spadły, by następnie ponownie zacząć rosnąć. 


Promocja na Orlenie

W obliczu kryzysu paliwowego Orlen podjął działania, które mają ograniczyć skutki podwyżek dla kierowców. Zdaniem ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna, koncern minimalizuje marże detaliczne. W przypadku diesla zostały one obniżone niemal do zera. Dodatkowo wprowadzono promocje dla klientów korzystających z aplikacji Orlen Vitay. W weekendy można zatankować do 50 litrów paliwa ze zniżką do 35 groszy na litrze.

Na światowych rynkach ceny ropy ponownie rosną. Baryłka ropy WTI kosztuje ponad 91 dolarów, a Brent przekracza 102 dolary. Wzrosty wynikają z obaw o eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Pojawiają się doniesienia, że do wojny mogą dołączyć kolejne państwa regionu. Orlen zapewniał, że dostawy ropy do rafinerii są stabilne, a dzięki dywersyfikacji źródeł ryzyko braków paliwa w Polsce jest ograniczone.   


Fot. Orlen/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj27 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Gospodarka