Barack Obama zamierza nominować Lee A. Feinsteina na stanowisko przyszłego ambasadora USA w Polsce. Kandydatura musi być jeszcze zatwierdzona przez Senat, ale to zwykła formalność.
Feinstein to wieloletni pracownik administracji Billa Clintona (wicedyrektor Sztabu Planowania Politycznego w Departamencie Stanu) a obecnie zaufany doradca Hilary Clinton. Jak podano na stronie ambasady USA - ukończył prawo na uniwersytecie w Georgetown oraz wydział nauk politycznych na uniwersytecie nowojorskim. Specjalizował się w problematyce rozbrojeniowej i nierozprzestrzeniania broni nuklearnej, zagadnień południowoazjatyckich oraz bezpieczeństwa europejskiego.
Pod objęciu władzy przez republikanów, Feinstein współpracował z renomowanymi ośrodkami politycznymi Carnegie Endowment i Brookings Instiute, gdzie był profesorem.
A teraz ciekawostki :
Feinstein należy do wpływowego lobby żydowskiego w Administracji USA. Jest gorącym zwolennikiem bezpieczeństwa Izraela, jak i też wrogiem wszelkich przejawów antysemityzmu. Ponad to jest orędownikiem szybkiego zadośćuczynienia za „zrabowane” przez władze komunistyczne mienie ofiar holokaustu. Ponoć jego żydowskie korzenie wywodzą się z Europy Środkowej.
Nowemu ambasadorowi bliska jest polityka rosyjska. Sporo czasu spędził w Moskwie doskonaląc nawet znajomość języka rosyjskiego na Instytucie Literatury im. Puszkina.
W czym będzie się specjalizował nowy Ambasador łatwo zgadnąć.
Oj będzie się działo ...
Inne tematy w dziale Polityka