Tak, przypomniał mi się pewien dowcip z własnego podwórka. Dlaczego powstańcy wielkopolscy nie atakowali dworca kolejowego ? Bo peronówek nie mieli ....
Czytam sobie tu na Salonie liczne wypowiedzi gorąco popierające działania siłowe miasta Warszawy, głosy o poszanowaniu prawa, o porządku, o winie kupców, o wyroku sądu, o legalności działania komornika i tak dalej i tak dalej. Wynika z tego, że tam w KDT to prawie sami bandyci i terroryści byli. I chuligani. Bo każdy chuligan to bandyta.
Hmmm, tak sobie myślę - jak to dobrze, ze ludzie w latach 1980 – 1989 takie porządne nie były. Toć przecież oni łamali prawo, nielegalne strajki, zbiegowiska wbrew zakazowi i surowym konsekwencjom. Kamienie i płytki chodnikowe też latały. Konspira i podziemne wydawnictwa – jednym słowem zgroza !
A jeszcze dzisiaj tych biednych zomowców po sądach ciągają, policjantów weryfikują, ba nawet prokuratorów i sądy lustrowali. Boszesz ty mój, przecież oni tylko PRAWO egzekwowali. Prawomocne wyroki wydawali, likwidowali nielegalne manifestacje, i wszystko to zgodne z Kodeksem Karnym oraz przepisami.
I tak mi wychodzi, że prawo prawem, ale by z niego korzystać trzeba być jeszcze człowiekiem. Jak mówiono w wojsku, z regulaminem w ręku to można żołnierza na 1 metrze kwadratowym zaj.... Tylko po co ? Dla własnej satysfakcji i postawienia na swoim, a kosztem kilku tysięcy ludzi lub ofiar ? Bo rozmawiać trzeba, a jakieś wspólne, kompromisowe rozwiązanie zawsze się znajdzie. Siłowe rozwiązanie to głupota raz wyraz własnej słabości.
Inne tematy w dziale Polityka