Stołeczna prokuratura wszczęła z urzędu śledztwo w sprawie udaremnienia egzekucji komorniczej w hali KDT. Za takie przestępstwo grozi do 3 lat więzienia.
Postępowanie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ dotyczy stosowania przemocy i gróźb bezprawnych wobec funkcjonariusza publicznego i osób przybranych mu do pomocy - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mateusz Martyniuk.
Z kolei Krajowa Rada Komornicza twierdzi, że to policja działała nieadekwatnie, bo wkroczyła do akcji dopiero po kilku interwencjach wynajętej przez komornika agencji ochrony. Jak powiedziała w TVN24 Iwona Karpiuk-Suchecka z KRK komornicy oczekiwali interwencji policji już na początku akcji, kiedy nie powiódł się pierwszy szturm na drzwi do hali.
We wtorek Karpiul-Suchecka przyznała, że "komornik ma obowiązek wejścia do pomieszczeń, nie ma jednak uprawnień do pokonywania oporu fizycznego". Dodała, że firma ochroniarska, którą komornik poprosi o pomoc, może jedynie chronić jego osobę oraz zabezpieczać pomieszczenia podlegające egzekucji.
Jak twierdzą kupcy - a potwierdzają to filmy - kupcy czekali na komornika z dokumentami przy jednym z wejść. Ten jednak się nie pojawił. Zamiast tego mieliśmy od razu atak bojówek na inne wejście z użyciem gazów bojowych i fizyczną przemocą wobec osób znajdujących się wewnątrz budynku. Wygląda na to, ewidentne łamanie prawa przez Gronkiewicz-Walz oraz komornika.
Pytam się więc - kto jest wobec tego winny i kto sprowokował całe zajście ? I kto poniesie tego konsekwencje ? Finansowe i prawne.
Na czyje zlecenie działała firma ochroniaraska ? I kto kierował jej bezprawnymi działaniami ? Podobno w ratuszu działał cały czas sztab kierujący akcją.
Dlaczego policja nie wkroczyła od razu ? A miała takowy obowiązek, bo jedynie ona ma prawo do użycia siły.
Inne tematy w dziale Polityka