Polskie Radio 1 w Sygnałach Dnia przeprowadziło dzisiaj kolejny wywiad z Lechem Wałęsą.
http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=19938
Przywykliśmy już do trzech najukochańszych słów Wałęsy "ja, ja, ja", niemniej da się zauważyć, że z wywiadu na wywiad wypowiedzi Wałęsy stają się coraz bardziej bełkotliwe. Balon samouwielbienia nadyma się więcej i więcej. Czekam, kiedy wreszcie ktoś z elit zrozumie, że przytakiwanie i pokazywanie się u boku Wałęsy najwięcej szkodzi jemu i etosowi Solidarności.
Oto przykład wypowiedzi geniusza :
H.S.: No ale wtedy, w sierpniu, rola pani Anny Walentynowicz była bardzo istotna. W okolicach 16 sierpnia przecież to dzięki jej postawie ten strajk nie umarł.
L.W.:Proszę pana, co za bzdury. Kto chce uciec, to ucieknie. Proszę pana, co się wtedy stało, to przecież znów – gdzie są historycy, gdzie ludzie mózgowi? Proszę pana, jak przeorientować strajk ze stoczniowego na regionalny? Jak pozbyć się ludzi, którzy byli wstawieni przez demokrację od początku? Jak dobrać swoich, by z nimi walczyć? Gdyby to się nie stało, przegralibyśmy, tylko trochę później, w najbardziej trudnym momencie, dlatego że ta grupa nas przegłosowała, tą grupą ja nie sterowałem, mimo że byłem przywódcą już wtedy. I dlatego to spowodowało, że ludzie pouciekali, a ja wstawiłem swoich ludzi, z którymi mogłem walczyć, ciągnąć dalej. Gdyby to się nie stało, byśmy przerżnęli sierpień, tylko w innym momencie, podpuszczeni przez agentów. A więc to są istotne rzeczy, a nie tam, że ona zatrzymała... Zatrzymała. Kto ucieka, to ucieknie, panie, po dachach, po rynnach, w ogóle. Więc żarty. To był dar Boży na oczyszczenie, na walkę dalej, ale już w mądrzejszy sposób, bo pierwszy ruch to był demokracja wybrała zakłady stoczniowe, wydziały, dali nam ludzi, którymi sterować się nie dało. I dlatego nas przegłosowali, jak tylko załatwiliśmy finansowe sprawy. A to umożliwiło mnie znów bez demokracji, bez niczego uzupełnienie. I kiedy wracali ludzie w poniedziałek do pracy, to do komitetu mówię: „Proszę panów, to jest inny komitet, to już trzeba było nie dezerterować, trzeba było... wy powinniście na końcu uciekać”. I mogłem sobie poprowadzić walkę już wiedząc, kto znaczy, mogłem podzielić, komu jaki... obronę postulatów i opracowanie. No to przecież to wszystko... to się samo nie układało. A demokracja? Panie, zanim pan by poczekał, jak ustalą, jak... to panie, byśmy nic nie wygrali.
PS.
Wałęsa obala komunizm


Inne tematy w dziale Polityka