Doczekaliśmy się kolejnego kuriozalnego wyroku Europejskiego TrybunałuPraw Człowieka w Strasburgu. Ni mniej, ni więcej orzekł on, żewieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami"oraz"wolności religijnej uczniów".
Ponadto trybunał nakazał państwu włoskiemu wypłatę odszkodowania w wysokości 5 tysięcy euro za "straty moralne".
Sprawa dotyczyła skargi mieszkającej koło Padwy Finki Soile Lautsi Albertin przeciwko obecności krzyży w szkole w Abano Terme, do której uczęszczały jej dzieci. Żądała ona od dyrekcji placówki oświatowej zdjęcia krzyży w klasach. Następnie bez rezultatu usiłowała uzyskać taki nakaz we włoskich sądach.
Na nic tłumaczenia, że "obecność krzyża w klasie nie oznacza przyłączenia się do katolicyzmu, lecz jest symbolem naszej tradycji", że "ten, kto do nas przybywa musi zrozumieć i zaakceptować naszą kulturę i historię".
To ja się teraz pytam, czy propagowanie w szkołach homoseksualizmu i wymuszanie akceptacji nie narusza praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami? Czy nauczanie teorii ewolucji nie jest sprzeczne z prawem do wolności religijnej ? Przykłady można by mnożyć. Wydaje się, Trybunał Praw zaczyna być ślepy na jedno oko i wszystko widzi tylko tym lewym.
Instytucje europejskie w coraz szybszym tempie pędzą w ślepa uliczkę. Ciekaw jestem kiedy takie orzeczenia spowoduja społeczne protesty.
Inne tematy w dziale Polityka