Strasznie się ostatnio oburzano z powodu wiszącego krzyża, nawet sam Europejski TrybunałPraw Człowieka w Strasburgu. Mały, niemy krzyżyk, wiszący gdzieś wysoko na ścianie. Te dwa skrzyżowane drewienka naruszały prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa wolności religijnej uczniów.
W Glasgow odbywa się coroczna szkocka impreza Glasgay promująca kulturę (???) gejowską, kulturę homoseksualizmu, biseksualizmu oraz transseksualizmu.Festiwal obejmuje przezentacje sztuk wizualnych, pokaz filmowy, performance i "community arts projects". W tym roku celebrowane będzie wszystko co związane jest z rodziną i kobietami.
Jak zwykle przy takich okazjach dochodzi do tego co najbardziej lubi "kultura" homoseksualna - do obrażania katolików i obscenicznych scen. I tym roku oczywiście też. Niejaki teatr "Tron Theatre" wystawił sztukę "Jesus, Queen of Heaven" w której to z Jezusa zrobiono transseksualną kobietę.

Oczywiście, wszystko to w imię wolności słowa i sztuki. Oraz naturalnie miłości.
Jak donosi "Daily Telegraph" przeciw sztuce zaprotestowali katolicy. Zebrani przed teatrem śpiewali religijne pieśni oraz powiewali transparentami, na których można było przeczytać: "Jezus, Król Króli, nie Królowa Nieba" czy "Bóg: mój Syn nie jest zboczeńcem".
I na koniec najlepsze - Organizatorzy festiwalu stwierdzili, że napisy te są "prowokacyjne" oraz, że mogą być postrzegane jako nakłanianie do homofobii. Co jest już straszliwą zbrodnią i jest ścigane przez prawo. Nie obrażanie katolików i rzeczy dla nich najświętszych, ale podejrzenie o nakłanianie do homofobii.
O tempora, o mores!
Inne tematy w dziale Polityka