Ci, którzy pamiętają czasy komuny i jej walki z wiarą i kościołem przecierają oczy ze zdumienia. Nawet w tamtych mrocznych czasach władza nie posuwała się do tak drastycznych metod.
Dzisiaj, ateistyczny taliban krok po kroku zdobywa coraz to nowe przyczółki. Stosuje metody, których bali się stosować nawet komuniści, ba równa się z maoistami. Zakazy noszenia krzyżyka, świętowania Bożego Narodzenia czy przymusowa indoktrynacja w szkołach. Tego jeszcze mało, teraz dochodzi do zakazu mówienia o Bogu i modlitwie.
Ostatnio nauczycielka Olive Jones z miejscowości Weston-super-Mare w hrabstwie Somerset została zwolniona z pracy za to, że obiecała pomodlić się za chorą uczennicę. Kierownictwo szkoły dopatrzyło się w tym elementów "przymuszania dziecka" do praktyk religijnych. Mówienie o swojej wierze może być uznane za znęcanie się nad uczniem.

54-letnia Jones uczyła matematyki dzieci, które z powodu choroby nie mogły uczęszczać do szkoły i nauczyciel przychodził do nich. Niewierzący rodzice dziewczynki poskarżyli się, że Jones powiedziała dziewczynce, iż będzie się za nią modlić. W kilka godzin po wizycie szkoła zakomunikowała pani Jones, że po pięciu latach pracy nie będzie więcej potrzebna.
Oczywiście wszystko to z hasłami tolerancji ...
http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/bristol/somerset/8423265.stm
Inne tematy w dziale Polityka