citisus citisus
138
BLOG

Rasistowskie obyczaje w Jerozolimie

citisus citisus Polityka Obserwuj notkę 2

Pewnie pamiętacie jaką wrzawę wywołało w Polsce (i na świecie) zdarzenie, gdy w roku 2006 w Warszawie opryskano dezodorantem rabina Schudricha. Protestom nie było końca, zewsząd słano rabinowi wyrazy solidarności, spotykał się też z najwyższymi politykami w Polsce z prezydentem na czele. Policja przeprowadziła niebywale szeroko zakrojone dochodzenie, które doprowadziło do odszukania i karania sprawcy niecnego czynu.

Tymczasem w Jerozolimie a zwłaszcza na Starym Mieście dochodzi do wydarzeń jako żywo przypominają te z lat trzydziestych, po dojściu Hitlera do władzy.

 

Od ponad dwudziestu lat (zwłaszcza po anektowaniu arabskiej części Jerozolimy) przedstawiciele kleru chrześcijańskiego są poddawani szczególnym szykanom. Ktokolwiek w habicie pojawi się na ulicach Jerozolimy może się spodziewać, że zostanie opluty. I to wielokrotnie. Zdarzają się przypadki zmuszania duchownych do zejścia z chodnika na jezdnię przed idącymi młodymi Żydami czy obrzucania kamieniami. Opluty został nawet sam biskup Mediolanu bawiący z wizytą w Izraelu.

 

Celują w tych „zabawach” młodzi ludzie, zwłaszcza uczniowie ortodoksyjnych szkół religijnych. Studentów tych szkół uczy się, że goj to wróg, wróg Izraela. Wpaja się im wiedzę o Holocauście, pogromach i antysemityzmie w sposób tendencyjny i nieuczciwy. Są tam uczeni, że na widok chrześcijanina mają przejść na druga stronę ulicy i recytować w myśli odnosząca się do bałwochwalców biblijna frazę "Będziesz czuł odrazę i całkowitą pogardę".Zadziwiające, że w Izraelu toleruje się szkoły, w których propaguje się nienawiść do innych ludzi i wyznań a młodych wychowuje się w duchu rasistowskim i z przekonaniem, że we własnym kraju jest im wszystko wolno.

 

Zastanawiający jest też brak reakcji władz i policji na wydarzenia. Zgłaszanie incydentów jest przez policję ignorowane lub sprawcy są traktowani z przymrużeniem oka. Oplutym duchownym radzi się robić zdjęcia (ciekawe jak sfotografować fakt oplucia) lub samemu łapanie sprawców. Próby złapania sprawców kończą się zwykle rękoczynami, winę zaś przypisuje się duchownym. Tak było w przypadku dwóch kleryków, których aresztowano i teraz grozi im deportacja. Zresztą nawet jeśli sprawcy szykan zostaną osądzeni to grożą im tak „surowe” kary jak np. 75 dni zakazu chodzenia po Starym Mieście :-).  

 

Oczywiście nie będę generalizować, sprawa jak na razie dotyczy głównie Jerozolimy i ortodoksów. Zdarzają się też apele niektórych przywódców religinych o zaprzestanie podobnych ataków (jak np.aszkenezyjskiego Naczelnego Rabina, Yona Metzger).

Niemniej z relacji duchownych skala ataków na chrześcijańskich duchownych nasila się z roku na rok i powoli staje się powszechna. Jak to się ma do powszechnie potępianych nawet najlżejszych oznak antysemityzmu w świecie możecie odpowiedzieć sobie sami.

 

Więcej w Jerusalem Post

http://www.jpost.com/servlet/Satellite?apage=1&cid=1259231077244&pagename=JPost%2FJPArticle%2FShowFull

http://www.jpost.com/servlet/Satellite?cid=1259231077274&pagename=JPost%2FJPArticle%2FShowFull

citisus
O mnie citisus

Czytaj by wiedzieć co inni myślą, nie czytaj by myśleć samemu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka